Katapulta raczej nie zabija za pierwszym strzałem, potrzeba ze 3-4 trafień, żeby atakowany żołnierz poszedł do piachu. Balista jest więc silniejsza bo zabija każdym strzałemKhelben pisze:co do balisty... balista jest tak samo potężna co katapulta. O ile pamiętam (...) katapulta strzela 3 pociskami, z czego nie każdy musi być trafny, gdy balista strzela jednym i praktycznie prawie że zawsze trafia.
Moja ulubiona jednostka militarna
Moderatorzy: kuba11100, The Viking, Moderatorzy
Poniższe stwierdzenie jest fałszywe
Powyższe stwierdzenie jest prawdziwe
Powyższe stwierdzenie jest prawdziwe
-
Rafael_5000
- Użytkownik Forum
- Posty: 332
- Rejestracja: 06 sie 2005, 17:09
-
miecznik12
- Użytkownik Forum
- Posty: 63
- Rejestracja: 13 kwie 2006, 19:14
A wiecie co ja raz mialem? Misja 11 TSK. Taktyczna. mialem z poczatku troszki problemów, jednak pewnego razu został mi tylko jeden Barbarzyńca, a na przeciwko 2 jednostki cięzkiej jazdy. już myslałem, że znów przegram, a tu nie, zdziwko . W dodatku nie zabijałem ich po koleji i się udało. od Tego czasu uwazam, że Barb jest the best.!!!
- Michailoff
- Moderator
- Posty: 933
- Rejestracja: 15 paź 2005, 11:05
- Lokalizacja: Kraków
Czemu barb został tak potraktowany?
Barbarzyńca to jednostka bardzo specyficzna. To fakt. Dlatego właśnie, gdy miałem TSK oryginalne, to moimi ulubionymi misjami była misja 9 i 20 i zawsze starałem się utrzymać liczbę barbów na poziomie 24, co nie zawsze się udawało ofkorz
. Mam twórcom za złe, że nie można było barbów produkować w TSK na przykład za 5 złota, żelaza i węgla (taki stosunek ceny do jakości byłby oczywisty) i to w specjalnym sekretnym budynku dostępnym po przejściu całej kampanii bez kodów
W dodatku trzeba byłoby im tworzyć broń za 2 drewna, 2 żelaza i 1 węgla w standardowej kuźni! Na dłuższą metę nie opłacało by się ich produkować, ale nie zapominajmy, że barb zawsze był tylko cennym dodatkiem do armii i byłoby i tym razem. Wspomagaliby tylko regularne oddziały mieczników, rycerzy, halabardzistów, kuszników, łuczników, toporników, lekkich jazd, lancetników, żołdaków i łuczników konnych (nowa jednostka robiona w taki sam sposób jak barbarzyńcy i za podobną cenę). Co nie zmienia faktu, że na pierwszym miejscu u mnie są barbarzyńcy, na drugim miecznicy i na trzecim halabardziści.
P.S. Sorx za mały offtop:D Chciałem się tylko o tej pięknej jednostce jaką jest barbarzyńca wyrazić
P.S. Sorx za mały offtop:D Chciałem się tylko o tej pięknej jednostce jaką jest barbarzyńca wyrazić
Crimson (king) Michailoff
- Michailoff
- Moderator
- Posty: 933
- Rejestracja: 15 paź 2005, 11:05
- Lokalizacja: Kraków
Jednostki
Nie można jednak z lekcji historii zapominać, że to właśnie w XIII wieku były najazdy mongolskich ord na feudalną Europę. Mieli oni łuczników konnych. Dlatego wspomniałem o łucznikach konnych
. Nie zmienia to jednak faktu, że bez odpowiedniego wyważenia gra byłaby za łatwa, bo łucznicy konni strzelaliby w ruchu, a to dawałoby im przewagę. Ale co do barbarzyńców, to i tak są dobrym dodatkiem, mam jednak za złe, że teraz tych barbów troszeczkę za łatwo zdobyć. Powinni być już w TSK szkoleni, ale wróg też powinien ich szkolić. Faktem pozostają też zabawne i śmieszne dźwięki trzech IMO najlepszych jednostek w rycerzykach i kupczykach
. A co do innych niż barb jednostek, to IMO najlepszy jest miecznik. Jego zabawne dźwięki i niewątpliwa skuteczność sprawiają, że warto ich szkolić jako regularne oddziały. Szkoda mi tylko żołdaków, których to dźwięki (z wyjątkiem wg. mnie najlepszych dźwięków padania
) zostały skichane i w dodatku padają jak muchy. Mogliby im chociaż skromne puklerze dać. Co do strzelców, to moim zdaniem źle, że tego skromnego kawałka żelastwa im nie dają, co go sztyletem zwą. Źle też, że nie mają puklerzy (w przypadku procarzy normalnych dużych tarcz)
i salwy (za jednym zamachem wystrzelone przez cały oddział jednocześnie strzały, bełty i kamyczki. A jednostki z broną długą powinny mieć atak na dwa pola i małe tarcze zupełnie takie jak w starożytności
i specjalną pozycję powstrzymującą natarcie kawalerii. Konnica natomiast powinna mieć szarżę (coś takiego jak szturm u jednostek piechoty) i wyższy o jeden punkt atak. Barbarzyńcy powinni mieć jakiś swój specjalny okrzyk bojowy, który paraliżowałby wroga i sprawiał, że wróg w promieniu kilku kratek przez np. jedną minutę nie walczy, no i tą skromną zbroję ćwiekowaną
.
P.S. Sorx za ten post, chciałem tylko podsumować jednostki militarne (i tak bardzo dobre)
w tej fajnej grze
P.S. Sorx za ten post, chciałem tylko podsumować jednostki militarne (i tak bardzo dobre)
w tej fajnej grze
Crimson (king) Michailoff