JA bym chciał podważyć teorię, że miecznicy są najlepsi. Wg. mnie to Rycerze (czyli ciężka jazda - stosuje dosłowne tłumaczenie wersji angielskej) są najlepsi. Bo szybcy - a to ma niemałe znaczenie, zwłaszcza w walce na dużym polu. Kiedy ma się dużo jazdy, można swobodnie przesyłać wojska, tam, gdzie są potrzebne. A przy odrobinie zręczności i tak da się ominąć pikinierów.
Po części się zgadzam bo praktycznie Rycerze to po prostu miecznicy, tyle że na koniu, co oczywiście daje możliwość szybszego przemieszczenia wojsk na dane terytorium. W walce oczywiście jak już wspomniałeś unikamy Pikinierów jak i niepozornych lancjerów
Wykuć miecz-ruda węgla i stop żelaza
Zbić drewnianą tarcze-dwie deski
GRAĆ W UKOCHANE K&M-BEZCENNE
Faktycznie, ale liczą się inne właściwości, niż otwarta walka.
zresztą to, czy wygrają barbarzyńcy, czy miecznicy, zależy od uzbrojenia pozostałej armii. kiedy obie strony mają łuczników, barbarzyńcy ze słabszym pancerzem mają mniejsze szanse.
Barbarzyńcy nie mają pancerza... a Wojownik to nie Barbarzyńca, mimo iż mają te same głosy i tą samą broń...
Według mnie - jak patrzę na Wojownika - przecież nie wygląda na to, by miał on pancerz, a raczej to co ma na sobie wygląda jak zbroja jaką ma ciężka artyleria
barbarzayńcy w pierwszej części gry nie mają wogóle żadnego punktu obrony, a to że teraz mają jeden tak jak wojownik to dziwne rozwiązanie autorów bo u wojownika wyraźnie widac że ma jakąś obronę na tułów bez względu na to czy potraktujemy to jako pancerz albo zbroję natomiast zdziczały barbarzyńca prezentuje nam gołą klatę... no chyba że takie duże muły są tak samo dobre jak pancerz