Po wczorajszym najgorszym tegorocznym pojedynku (może opiszę to później

) tym razem zwycięstwo w walce 2v3.
Ja + Czechu (Rodrigo wyszedł przed końcem pokoju) kontra reszta.
Progrus zagrał na oczekiwanym poziomie, natomiast wyjątkowo słabo zagrał retard. Szweda widziałem w o wiele lepszym "wydaniu". Neo - słabiutko.
Najlepszy ze wszystkich zdecydowanie Czechu. Najpierw pomógł mi powstrzymać atak Progrusa, potem kontratakował i go "załatwił". Dalej już było szybko, łatwo i przyjemnie
