I co mam napisać. Pokonałem wszystkich wrogów i zniszczyłem strategiczne budynki. Nie zdążyłem zaatakować MM. Byłem za powolny.
Czas 1:03. Statystyka: utraconych- 14, pokonanych- 828.
Szybsza powtórka misji.
Naszym celem jest Medicine Man, przynajmniej tak wynika z odprawy przed misją.
Jak to ładnie pisze Dark Lord- należy oddzielić mu głowę od tułowia. Wszelkie nasze problemy wtedy się skończą. Nie do końca jest to jednak prawda.
W 35 minucie otrzymałem komunikat:
The Medicine Man has disappeared. Your mission is now to destroy all settlements in this area. Thereafter we will continue our search for the Medicine Man.[...]
Niestety, w tym momencie Medicine Man nie żył już od dobrych 2 minut. W 33 minucie dorwałem go i nie wiem co prawda jak tam z jego głową, ale zakończył swój nędzny żywot pod ciosami mojego miecza
Powinien nastąpić zwycięski koniec misji.
A tu... zonk.
Autor winien założyć albo przewidzieć, że jednak ktoś zdąży przedrzeć się przez tak liczną obronę i zabić Medicine Man (zanim ten ucieknie),
i:
- albo wcześnej napisać, że budynki też trzeba zniszczyć,
- lub też ustalić taki czas, w którym MM zniknie z pola widzenia, by było całkowicie niemożliwe dojść tam i zabić go (np. 10 minut).
Gdy przemyślałem tę sytuację, to uznałem, że nie ma chyba dobrego sposobu ukończenia misji poprzez zabicie MM. On wcale nie znika. W 34 minucie przechodzi na nieodkrytą część mapy i tam ginie z głodu w 41 minucie. Gra chyba nie potrafi odróżnić, czy zostaje zabity przeze mnie czy pada z głodu, więc misja kończyłaby się wtedy. Chyba, że można ustawić, iż jeśli zginie on do 34 minuty- wygrywam, jeśli później- nic się nie dzieje i walczymy dalej. Można by jeszcze na północnym zachodzie, na zakrytym terenie postawić spichrz, gospodę i pomocnika, by go karmił, ale jakiś ciekawski gracz na pewno prędzej czy później by to odkrył i uciął mu łeb.
Czy komuś chce się to przetłumaczyć na inglisz?
Skoro pokonanie MM nic nie dało, zniszczyłem strategiczne budynki.
Czas 0:55. Statystyka: utraconych- 28, pokonanych- 774.