Cóż...mi się udało tą misję załadować, ale jeśli mam być szczery, nie masz czego żałować. Dlaczego?kamtpr pisze:Mialem dokladnie taki sam problem z 16 TNL jak BartekKowary jakis rok temu i nie ukrywam ze dalej pragnalbym dokonczyc te kampanie bo szukam prawdziwego wyzwania a slyszalem ze 16 misja takim jest. Gdyby ktos ogarnal ten plik z ta misja i go wrzucil tu w temacie czy cos to bylbym wdzieczny. Sam juz nie mam pomyslow jesli chodzi o ten temat, a w skryptach czy cos nie umiem grzebac bo co tutaj duzo mowic po prostu sie na tym nie znam.
Otóż jest to bodaj najbardziej zbugowana misja w jakąkolwiek mi przyszło grać, nawet bardziej niż ostatnia misja TPR. Otóż w ciągu godziny miałem około 10 balist, z ataku początkowego zostało mi jakieś 16 pikinierów i 5 ciężkiej jazdy. Mając tylu żołnierzy atak, jaki nastąpił po jakiś 50 minutach, był bułką z masłem. Kontynuując swoją taktykę jaką stosowałem do tej pory, czyli masa łuczników + trochę toporników + sporo balist, sukcesywnie powiększałem swój potencjał militarny.
Ale do czasu...
Otóż około po 1 godzinie i 50 minutach stało się coś, czego kompletnie nie byłem w stanie przewidzieć ani nawet nie wiedziałem, że w tej grze w ogóle to jest możliwe.
Część wrogich jednostek... stała się kompletnie niewidzialna dla moich strzelców/balist/wież obronnych (!!!). Jednostki były dla mnie widzialne, ale nie mogłem ich zaatakować bronią dystansową! Jedynym sposobem zabicia tych jednostek była walka w zwarciu. Owszem, część żołnierzy wroga normalnie padała po salwie balist, jednak tych niewidzialnych przybywało coraz więcej i więcej, aż w końcu przegrałem. Zresztą ta misja jest jakoś wyjątkowo zbugowana. Wałęsające się po całej mapie jednostki wroga jeszcze jestem w stanie zrozumieć, ale np. na najbardziej wysuniętej na południe części mapy nie rosną drzewa, nie dojrzewa zboże i winorośl. Szkoda, że złoża węgla jednak się kurczyły:D.
Słowem : ta misja to katastrofa pod względem bugów. Nie rozumiem takiego stanu rzeczy, tym bardziej , że w pozostałych 15 misjach gra zachowywała się normalnie.
