Pora odświeżyć temat.
Po ponad trzech latach wróciłem do bicia rekordów. Znaczną część misji sobie odpuściłem, skupiłem się jedynie na tych, w których widziałem szanse na poprawki (tylko TSK).
Screenów nie ma (brak SScaptora), odpowiednie zapisy będę mógł podesłać, gdyby były one potrzebne jako dowód

Co zatem udało mi się zdziałać?
Misje: 1, 2, 5, 9, 12, 14, 15, 16, 18 + taktyczne pominąłem, zostają więc - 4, 7, 8, 11, 20. Jedynie do ósemki nie posiadam żadnych dowodów (przepadły one w formacie dysku, który miałem stosunkowo niedawno). Moja wersja gry - SR3b7. Wszystkie poniższe czasy to rekordy życiowe, (!!) oznaczyłem czasy raczej nieosiągalne dla casualowego gracza
04. 0:25 (!!) - działanie szybkie i porażające, oparte na szybkiej wymianie wojsk i zwartym dwuszeregu. Pierwsza osada rozbita bez strat, drugą zniszczyłem w walnej bitwie (co do mnie nie jest podobne). Zdążyłem zrobić to w 17 minut, co pozwoliło wniknąć mojej czwórce lancetników w pobliże warowni wroga i ją zniszczyć, resztą zajęli się strzelcy.
07. 0:37 (!!) - słaby IMO atak wroga, jeszcze gorsza kontra... ale przy drugiej osadzie moje doświadczenie i umiejętność ustawienia wojska dały mi wygraną. Najpierw partyzantka, potem zaś walna bitwa, rozstrzygnięta "na strzelców". Zniszczenie osady było już formalnością.
08. 1:48 (!!) - sam byłem zaskoczony. Trudności, jakie napotkałem w SR3b6 przy robieniu tej misji były dla mnie niemalże nie do przejścia. Raz siadłem, odparłem perfekcyjnie atak przeciwników, znakomicie ustawiłem wieże i w konsekwencji zmasakrowałem wroga. Sam aż byłem zaskoczony moim druzgocącym zwycięstwem, nie myślałem, że będę w stanie wykręcić taki czas.
11. 0:57 (!!) - kolejna bariera psychologiczna złamana. Jest to efekt sprawnego funkcjonowania macro (ogarnięcie całej mapy - osady i wojsk w każdym jej punkcie) i świetnego microwania (jedna-dwie jednostki operowane na niedużym obszarze, w praktyce jest to jednoznaczne z wywabianiem strzelcem). Udane rozwinięcie bazy wyeliminowało problem pomocników, a szybkie działanie niewielką grupką żołnierzy przyczyniło się do wyrzucenia w 40 minut dwóch przeciwników. Trzeci został rozbity "na raty", w trzech starciach - ostatnia potyczka była starciem walnym - z udziałem wszystkich pozostałych wówczas chorągwi (dwunastka jazd i spory oddział strzelców - który się spóźnił, więc mógł zostać wytępiony). Potem baza - i reszta jest milczeniem.
Zastanawiam się nad możliwością jeszcze szybszego rozbicia wroga, tym razem już z budową armii - nie jestem tylko pewny, czy w tej misji można robić balisty...
20. 1:26 (!!!) - zamiast zrobić to bez produkcji wojska, postanowiłem wbić rekord. Ogarnięcie przy szybkim postawieniu osady, podcięcie wrogowi skrzydeł i wyrżnięcie kuszników wyeliminowały największą jego siłę, zaś moja dwunastka balist (dostawiana w czasie bitwy "na raty", kolejno było ich 5, 8, 10 i 12) utorowała reszcie moich sił drogę do głównych budynków trzeciej z osad (centralnej), serce zamku padło zaś po niedługim, acz krwawym oblężeniu. Zostały mi takie siły - 1 rycerz, 3 pikinierów, 1 barbarzyńca i dospawana dwunastka balist. Do tejże misji mam małe wyzwanie - reguły są najprostsze z możliwych. Niech ktoś spróbuje pobić ten czas ;P Wszystkie techniki dozwolone - czy to spawanie balist, czy też formowanie setek żołdaków.