Baron Von Lauenburg
Dodatek FabularnyNad zamkiem Lauenburg
pojawiły się czarne chmury.
Baron spoglądając jak powoli rozpętuje się burza,
patrząc jak małe krople spływają po oknie
wycierał chusteczką swoje oczy z łez.
Niebyły to łzy smutku, lecz radości.
Albowiem tego dnia, jego małżonka dowiedziała się, że baron
będzie miał potomka.
Nawet wstrętna pogoda niemogła mu zepsuć dobrego nastroju.
---
Gdy rozpętała się burza królowie, baronowie, wszystkie
ważne dostojności jak i przepiękne damy schodziły się do
prowincji Lauenburg. Gdzie miał odbyć się Bal.
Uczta była huczna.
Wszyscy bawili się i cieszyli. A baron Cieszył się z wkrótce
narodzonego syna...
Po uczcie gdy goście zaczęli opuszczać zamek, Lauenburg wraz
ze swą małżonką omawiali swoje plany co do wychowania syna.
Nagle wbiegł do sali zasapany rycerz i krzyknął.
-Panie!
Oddychał głęboko.
Jakiś pijany starzec został w sali balowej. Twierdzi , że jest wróżbitą
i widzi nasz koniec. Śmierć Potomka oraz koniec Lauenburg...
-Co to za bzdury?!
Przerwał baron krzycząc głośno.
Zaprowadź mnie do niego.
Po zejściu do sali Balowej baron popatrzył się na starca i powiedział.
-Przecież on jest kompletnie pijany!
Starzec mamrotał coś pod nosem i nagle powiedział wyraźnie i głośno.
-Strzeż małżonki swojej!! Gwiazdy powiedziały! Koniec nadejdzie
gdy ciemna chmura zejdzie!
Bal się zakończy a potomek na zawsze zamknie swe oczy.
Cisza!!-Wykrzyknął król uderzając starca w twarz,po czym ze wściekłością i nienawiścią w głosie zapytał-Jak śmiesz tak mówić?!
Cały czerwony ze złości władca rozkazał krótko strażnikowi "Zabrać go!Do lochów z nim!", strażnik posłusznie wykonał polecenie.
Zabierając starego mężczyznę ten szarpał się i krzyczał.
-To koniec! Nie będzie potomstwa. Gwiazdy powiedziały...
Baron westchnął i poszedł do góry. Gdy wszedł do sali zobaczył
mężczyznę z toporem, który dźga jego małżonkę w serce.
Lauenburg krzycząc ,,nieeee,, rzucił się na bandytę... Lecz nie zdołał
go złapać.
Ten szybko wyskoczył przez duże okno
i uciekł przez most w głąb krainy.
Po okrzyku barona
aby natychmiast łapać mężczyznę z toporem.
Piechurzy szybko wyruszyli za mordercą.
Czy pijany starzec miał rację?
Musimy złapać i zabić bandytę.
Oraz dowiedzieć się czegoś od tajemniczego pijanego starca.
------------------------------
Baron Von Lauenburg
------------------------------
Na początku swojej
władzy miał małą
wioskę na wyspie
Tirgah. Przejście do
niej było tylko starym
górniczym tunelem.
Nazywanym ,,Jaskinia
Niedźwiedzia''
Ponieważ tylna strona wyspy
była otoczona wodą...
A góry były zbyt wysokie by
po nich chodzić.
Lauenburg wybrał tę wyspę
ponieważ w Jaskini Niedźwiedzia
jest wiele złota...
Stąd jest wiele Piratów
oraz bandytów na wyspie z
którymi upiera się Lauenburg...
Misja 1


Download
Poziom trudności: Bardzo łatwy.