Jest więcej kodów do Tsk?
Moderatorzy: kuba11100, The Viking, Moderatorzy
Łucznik ...
A jeśli używasz łucznika na wywabienie wroga serce twe przebija zardzewiałą strzała.
Głowę twą miażdży potężny, kamienny topór a ciało twe zadawane jest na losy barbarzyńcy.
Wywabianie łucznikiem to też jest pewny rodzaj wykorzystywania błędu w grze. To samo tyczy się omijania wojsk wroga i niszczenie jego zabudowań. To jest niehonorowe. Trzeba zabijać ludzi, którzy tak postępują.
Głowę twą miażdży potężny, kamienny topór a ciało twe zadawane jest na losy barbarzyńcy.
Wywabianie łucznikiem to też jest pewny rodzaj wykorzystywania błędu w grze. To samo tyczy się omijania wojsk wroga i niszczenie jego zabudowań. To jest niehonorowe. Trzeba zabijać ludzi, którzy tak postępują.
-
Rafael_5000
- Użytkownik Forum
- Posty: 332
- Rejestracja: 06 sie 2005, 17:09
miło było
Ten jeden łucznik jest czymś w rodzaju przynęty. Jak marchew dla osiołka
Jakoś trzeba ich zmusić do wyjścia z norki i spotkania z armią. A może on daje im dwa nagie miecze, hm?
A co do omijania wojsk... dywersja i sabotaż to cenne elementy taktyczne, kiedy dowodzisz buntownikami. Buntownik to nie rycerz. Jego kodeks nie obowiązuje. A w grze mamy bunt chłopów kontra rebelianci, ktorzy opanowali krolestwo. Gdzie tu miejsce na przysłowiowy "pardon"? Nie ma. Wygrywa ten kto przeżyje. Nie ma litości.
A tak już na poważnie, to nie zawsze wróg podąża za łucznikiem :]
W niektórych misjach jest na tyle mądry (Boże, cud! AI jest gdzieś w porządku! Gdzie?), że tylko postraszy Cię, zmuszając tym samym do odwrotu, a sam wkrótce wróci do "bazy".
Podsumowując: ewidentne kody, a 'kruczki' w grze to prawie to samo. Ale prawie robi wielką różnicę
Ten jeden łucznik jest czymś w rodzaju przynęty. Jak marchew dla osiołka
Jakoś trzeba ich zmusić do wyjścia z norki i spotkania z armią. A może on daje im dwa nagie miecze, hm?
A co do omijania wojsk... dywersja i sabotaż to cenne elementy taktyczne, kiedy dowodzisz buntownikami. Buntownik to nie rycerz. Jego kodeks nie obowiązuje. A w grze mamy bunt chłopów kontra rebelianci, ktorzy opanowali krolestwo. Gdzie tu miejsce na przysłowiowy "pardon"? Nie ma. Wygrywa ten kto przeżyje. Nie ma litości.
A tak już na poważnie, to nie zawsze wróg podąża za łucznikiem :]
W niektórych misjach jest na tyle mądry (Boże, cud! AI jest gdzieś w porządku! Gdzie?), że tylko postraszy Cię, zmuszając tym samym do odwrotu, a sam wkrótce wróci do "bazy".
Podsumowując: ewidentne kody, a 'kruczki' w grze to prawie to samo. Ale prawie robi wielką różnicę
Stop armii
Grałem z tym łucznikiem i gra staje się zbyt łatwa.
A jeśli armia nie chciała iść dalej wystarczyło oddać drugi strzał to pomagało już zawsze, 10 toporkowcami i łucznikami można było ukończyć cały program, wystarczyło baaaaaardzo daleko od bazy wroga prowadzić ataki. Wtedy cała armia komputera nie szła do ataku, można było wyrzynac kolejne odziały nie tracąc nic.
Dla mnie dalej to pozostaje jako błąd w grze. Wierzyczka powinna mieć znacznie większy zasięg od łucznika. I w wierzyczce powinien być łucznik a nie miotacz kamieni.
A jeśli armia nie chciała iść dalej wystarczyło oddać drugi strzał to pomagało już zawsze, 10 toporkowcami i łucznikami można było ukończyć cały program, wystarczyło baaaaaardzo daleko od bazy wroga prowadzić ataki. Wtedy cała armia komputera nie szła do ataku, można było wyrzynac kolejne odziały nie tracąc nic.
Dla mnie dalej to pozostaje jako błąd w grze. Wierzyczka powinna mieć znacznie większy zasięg od łucznika. I w wierzyczce powinien być łucznik a nie miotacz kamieni.
-
Rafael_5000
- Użytkownik Forum
- Posty: 332
- Rejestracja: 06 sie 2005, 17:09
-
Rafael_5000
- Użytkownik Forum
- Posty: 332
- Rejestracja: 06 sie 2005, 17:09
AAAAAAAA
Ale żem fajnie wyraz "wieżyczka" napisał. Teraz nowa sonda, na co odmieniłem wieżę, że otrzymałem ją przez "rz". :}