Niestety nie podołałem misji 4 2 prubowalem i straciłem zbyt wiele czasu, przed beżowym spokojnie się broniłem ale atak fioletowego zawsze była dla mnie morderczy
Nastarałem się. nabluzgałem się.
Tak samo jak mój poprzednik powiem: za mało węgla.
Ale mimo to grało się fajnie i całkiem miło było pograć w tą misje
Ocena: 9
At the end of the world
Or the last thing I see
You are never coming home
Never coming home
Serio serio, beżowi 3 razy a potem zaraz po tym 3 ataku fioletowi
A sojusznik tylko co pewien czas posyłał odział - dwa na pewną śmierć do fioletowych.
Jak wyjdą kolejne misje chętnie zagram
At the end of the world
Or the last thing I see
You are never coming home
Never coming home
Misja 4 naprawde super!
Tylko że miałem tam trochę bugów
1. Fioletowy wróg robił rekrutów a oni szedli pod moje wojska na śmierć
2. Sojusznik jakoś nie był sojusznikiem bo zabijał moje wojska!
3. Ten stawik z palmami... W nim biegały wilki
4. No i w końcu miałem tam tylko 2 pnie drzewa w Spichrzu