A ja nie mogę wytrzymać więcej niż godzinę
Rozwalam te male grupki woja ratuszowego koniami bez strat.
Podobnie atak bandy włóczęgów.
Ale jak idą woje, to tracę wszystkich, oprócz łuczników i kilku toporników(najwiecej zostalo mi 7) i przgrywam bo mi niszczą wiochę następnym atakiem jazd, pikinierów i reszty żelastwa..
Strasznie ciężko się buduje, spichlerz jest wg mnie fatalnie ustawiony, i od razu buduje drugi z lewej, bo tam jest miejscę na gospodarstwa i żywnościowe rzeczy, dlatego przy ich ataku mam tylko zapewniony chleb, i ledwie zbudowane kopalnie...
PS Nie wiecie, może jak naprawić błąd, z brakiem odglosów , bo normalnie szału dostaje...
Słyszę tylko muzyczkę, lektora jak gada, że np. jestem atakowany i krzyki wojsk, ale już odglosów walki i pracy np. kamieniarzy i reszty cywili nie.