Działa to na tej zasadzie - cały czas jest walka 1 na 1, a wojownik (na wszelki wypadek proponuję zastąpić miecznikiem) ma wsparcie łuczników więc nie może przegrać. Wroga łucznicy nie mogą wziąć udziału w bitwie z dwóch powodów - nie ustawią się i będą za daleko (powierzchnia dostępna jest ogromnie zmniejszona). Wrogie wojska też będą się pchać i tłoczyć, więc jeśli by była taka potrzeba, na pewno zdąży się zmienić szturmowca na pikiniera (przeciwko konnicy). Gdyby jednak jakimś dziwnym cudem nasz żołnierz padł - mamy w odwodzie kolejne pojedyncze oddziały. Wróg jest bez szans.
P.S. Proponuję wycofać budowniczych - nie będą zbyt przydatni
Też tak robiłem Dodam że od strony wroga lepiej robić małę budynki(leśniczówka) a ostatni rząd warownie.Wtedy wróg długo się będzie przeciskał,a na końcu będzie mnało przejść
Adamczi pisze:Też tak robiłem Dodam że od strony wroga lepiej robić małę budynki(leśniczówka) a ostatni rząd warownie.Wtedy wróg długo się będzie przeciskał,a na końcu będzie mnało przejść
Tak zrobiłem, tylko że dałem gospodarstwa zamiast warowni (nie pomyślałem).
Hehe! Można też wykorzystać struktury przeciwnika! To dobry pomysł w niektórych misjach (jak misja 4 TSK czy 9 TSK). Oczywiście można dołożyć własne umocnienia i armię, co oznacza, iż... Wróg padnie w kilkadziesiąt sekund, względnie w 2-3 minuty.
Problem z budynkami wroga nie jest duży, ale jest. Wróg bowiem ma już z góry ustawione budynki. Przez co trzeba obmyślić dobrą strategię. Ale i przy zwykłym umacnianiu granic trzeba ruszyć szare komórki, bo trzeba myśleć tak - "gdzie by tu jeszcze ustawić kolejny budynek". Poza tym strategia ta to nic innego, jak tylko stawianie barykady/kopanie okopów w wersji KaMowej. Trick jest oszustwem, bo korzysta się z głupoty komputera? Wielu dowódców wykorzystuje błędy wrażego generała w bitwie. Mym zdaniem to tylko wykorzystanie kiepskiego AI tak samo, jak w przypadku łucznika-wywabnika i sprowadzania pod wieże obronne i korzystanie z dobrego terenu (to już jest często wykorzystywane w rzeczywistości). Połączenie tych 4 tricków pozwala wygrać misję nawet małą armią, co się nawet często w historii zdarza (w tej prawdziwej często wielkie armie dostawały baty od teoretycznie słabszego rywala).
Ja tam nie mówię żebyście wy nie stosowali tego tricku. Po prostu twierdzę że ja go nie będę stosował, bo źle bym się z tym czuł. Gra już i tak jest nieźle uproszczona z powodu głupoty komputera.
Niestety AI nie stoi nawet na niskim poziomie w KaMcu. Gracz komputerowy to jednym słowem debil. Niestety. Smutne, lecz prawdziwe. Poza tym forum to miejsce na porządną (teoretycznie) dyskusję (przynajmniej nasze trzyma jeśli nie wysoki, to przyzwoity poziom). Śmiało, nie krępujcie się wypowiadać swe zdanie w sposób kulturalny i zgodnie z regulaminem! (sorx za offtop mały).