You got it. Indeed, the English site has an extra ''E'', and that's wrong. I did that because freewebs doesn't allow me to have more than 20 pages per site.Rafael_5000 pisze:No bo raz jest 'E' na końcu "campaigne" a raz nie ma. Ot cały ambaras. Ale i tak dzięki. Mam 2 dni opóźnienia przez ten link. Jak skończę podzielę się wrażeniami. Na razie mogę jedynie powiedzieć, że większość misji inaczej postrzegam niż dotychczas wypowiadający się.
[nowe misje] Dark Lord
Moderatorzy: kuba11100, The Viking, Moderatorzy
- The Dark Lord
- Użytkownik Forum
- Posty: 331
- Rejestracja: 27 cze 2007, 17:33
- The Dark Lord
- Użytkownik Forum
- Posty: 331
- Rejestracja: 27 cze 2007, 17:33
- The Dark Lord
- Użytkownik Forum
- Posty: 331
- Rejestracja: 27 cze 2007, 17:33
- sTrANgE.pl
- Użytkownik Forum
- Posty: 47
- Rejestracja: 17 wrz 2006, 20:43
- Lokalizacja: Warszawa
-
Rafael_5000
- Użytkownik Forum
- Posty: 332
- Rejestracja: 06 sie 2005, 17:09
Nową kampanię ukończyłem jeszcze przed wyjazdem (czyli ponad 2 tygodnie temu), ale dopiero teraz wreszcie znalazłem trochę czasu, by móc opisać swoje wrażenia krytycznym okiem wymagającego gracza.
Ogólnie rzecz ujmując kampania Dark Lorda nie jest aż tak trudna jak opowiadaliście. Mapy są bardzo ciekawe i zróżnicowane. A całość (jedenaście misji) przeszedłem w niecałe dwa tygodnie.
Misja 1. - bardzo prosta misja, w której ograniczyłem się do minimum i po wyszkoleniu kilku jednostek i odparciu jakiegoś ataku przystąpiłem do kontrofensywy i zająłem czarną wioskę. Zajęcie zielonej to była już kwestia minut. Misja ta przypomina mi bardzo początek TSK: także mamy odrębną wyspę z pełnym wyposażeniem i także mamy dwóch wrogów.
Misja 2. - to jakaś pomyłka. Jeszcze prostsza misja niż pierwsza. Pozwoliłem sobie nawet na odrobinę fantazji i wybudowałem 4 kamieniołomy na dalekiej północy. Efektem było częściowe spustoszenie wioski wroga. Resztę plonów zebrała sama natura (śmierć z głodu). Misja byłaby całkiem przyzwoita, gdyby nie całkowita bierność przeciwnika, zero ataków.
Misja 3. - pozornie trudna, lecz w rzeczywistości znowu prosta jak linijka. Sojusznik sam się broni, a gdy skończy mu się wojsko, wróg wycofuje się. Później nasz aliant sukcesywnie szkoli żołnierzy. W tym czasie ja rozbudowuję swoją bazę i wysuwam tunel z wież obronnych w kierunku północno-wschodnim. W momencie ataku na zielonych następuje totalna dezorganizacja. W tle "Symfonia na dwa kamienie".
Misja 4. - ponieważ jest to misja taktyczna, pierwszy raz polegał na rozpoznaniu wroga i mapy. Za drugim razem odpowiednio ustawione wojsko rozgromiło przeciwnika. Trzeciego razu już nie było. Dobry przerywnik na herbatę ;]
Misja 5. - misja, która nareszcie sprawiła jakiś problem. Niestety jak się okazało, jedynym problemem były wojska najeżdżające na początku misji i te ustawione za wodą, na północny-wschód od spichrza. Później, spokojnie rozbudowywałem się, szkoliłem wojsko, niszczyłem wroga na środku mapy, a na deser zrobiłem sobie wielką bitwę na północno-wschodniej części mapy. Misja zapowiadała się całkiem fajnie, jednak po raz kolejny zabrakło mi ataków wroga.
Misja 6. - bardzo podobała mi się ta mapa, jednak nie było mi dane obejrzeć jej w całości. O ile dobrze pamiętam, przestawiłem tylko jeden oddział żołnierzy, intuicyjnie. Oczywiście kolejna łatwa wygrana.
Misja 7. - Nikt mnie nie atakuje, spokojnie się rozbudowuję. Sojusznik jest, ale równie dobrze mogłoby go nie być. Po raz kolejny "Symfonia wież" i kolejne zwycięstwo (wystarczyło zabić wrogie wojsko). Nawet nie zdążyłem zobaczyć miast wroga i sojusznika, buuu...
Misja 8. - Tu zaczynają się schody - pomyślałem. Strasznie długo męczyłem się z tą misją, chyba ze 2 godziny. Na szczęście w porę odkryłem, że wystarczy obronić zielonych. A ja głupi leciałem na południe bronić brązowych... :] (poziom trudności: średni)
Misja 9. - Ta misja była dla mnie tak trudna, że niemal zwariowałem przy niej. Dwa dni z rzędu porażka za porażką. Tysiące taktyk, miliony prób. W sumie do tej pory nie wiem, jakim cudem udało mi się przejść tą piekielną misję. Nadaje się na jedną z ostatnich.
Misja 10. - ciekawa misja, aczkolwiek nie była trudna. Sojusznik, który notabene piękną fortecę miał, sukcesywnie kontratakował wroga, skutkiem czego wkrótce wygraliśmy. Całą robotę odwalili za mnie zieloni. Ja ograniczyłem się do rebeliantów z ratusza i kilku kuszników.
Kilka screenów, bo byłem w dobrym humorze:



Misja 11. - nie miałem okazji grać w pierwszą wersję tej misji, ale ta, w którą grałem jest dość prosta. Najpierw odpieram pierwsze ataki, chwilę później atakuję i niszczę wroga na północnym-wchodzie jeszcze początkową armią, dzięki temu mam kopalnie węgla na północy, następnie szybko rozbudowuję się i niszczę wroga na południowym-wschodzie, a następnie wolniutko wykańczam czarnego gracza. W międzyczasie odpieram ataki na moście. Koniec.
Z niecierpliwością oczekuję kolejnych misji
Ogólnie rzecz ujmując kampania Dark Lorda nie jest aż tak trudna jak opowiadaliście. Mapy są bardzo ciekawe i zróżnicowane. A całość (jedenaście misji) przeszedłem w niecałe dwa tygodnie.
Misja 1. - bardzo prosta misja, w której ograniczyłem się do minimum i po wyszkoleniu kilku jednostek i odparciu jakiegoś ataku przystąpiłem do kontrofensywy i zająłem czarną wioskę. Zajęcie zielonej to była już kwestia minut. Misja ta przypomina mi bardzo początek TSK: także mamy odrębną wyspę z pełnym wyposażeniem i także mamy dwóch wrogów.
Misja 2. - to jakaś pomyłka. Jeszcze prostsza misja niż pierwsza. Pozwoliłem sobie nawet na odrobinę fantazji i wybudowałem 4 kamieniołomy na dalekiej północy. Efektem było częściowe spustoszenie wioski wroga. Resztę plonów zebrała sama natura (śmierć z głodu). Misja byłaby całkiem przyzwoita, gdyby nie całkowita bierność przeciwnika, zero ataków.
Misja 3. - pozornie trudna, lecz w rzeczywistości znowu prosta jak linijka. Sojusznik sam się broni, a gdy skończy mu się wojsko, wróg wycofuje się. Później nasz aliant sukcesywnie szkoli żołnierzy. W tym czasie ja rozbudowuję swoją bazę i wysuwam tunel z wież obronnych w kierunku północno-wschodnim. W momencie ataku na zielonych następuje totalna dezorganizacja. W tle "Symfonia na dwa kamienie".
Misja 4. - ponieważ jest to misja taktyczna, pierwszy raz polegał na rozpoznaniu wroga i mapy. Za drugim razem odpowiednio ustawione wojsko rozgromiło przeciwnika. Trzeciego razu już nie było. Dobry przerywnik na herbatę ;]
Misja 5. - misja, która nareszcie sprawiła jakiś problem. Niestety jak się okazało, jedynym problemem były wojska najeżdżające na początku misji i te ustawione za wodą, na północny-wschód od spichrza. Później, spokojnie rozbudowywałem się, szkoliłem wojsko, niszczyłem wroga na środku mapy, a na deser zrobiłem sobie wielką bitwę na północno-wschodniej części mapy. Misja zapowiadała się całkiem fajnie, jednak po raz kolejny zabrakło mi ataków wroga.
Misja 6. - bardzo podobała mi się ta mapa, jednak nie było mi dane obejrzeć jej w całości. O ile dobrze pamiętam, przestawiłem tylko jeden oddział żołnierzy, intuicyjnie. Oczywiście kolejna łatwa wygrana.
Misja 7. - Nikt mnie nie atakuje, spokojnie się rozbudowuję. Sojusznik jest, ale równie dobrze mogłoby go nie być. Po raz kolejny "Symfonia wież" i kolejne zwycięstwo (wystarczyło zabić wrogie wojsko). Nawet nie zdążyłem zobaczyć miast wroga i sojusznika, buuu...
Misja 8. - Tu zaczynają się schody - pomyślałem. Strasznie długo męczyłem się z tą misją, chyba ze 2 godziny. Na szczęście w porę odkryłem, że wystarczy obronić zielonych. A ja głupi leciałem na południe bronić brązowych... :] (poziom trudności: średni)
Misja 9. - Ta misja była dla mnie tak trudna, że niemal zwariowałem przy niej. Dwa dni z rzędu porażka za porażką. Tysiące taktyk, miliony prób. W sumie do tej pory nie wiem, jakim cudem udało mi się przejść tą piekielną misję. Nadaje się na jedną z ostatnich.
Misja 10. - ciekawa misja, aczkolwiek nie była trudna. Sojusznik, który notabene piękną fortecę miał, sukcesywnie kontratakował wroga, skutkiem czego wkrótce wygraliśmy. Całą robotę odwalili za mnie zieloni. Ja ograniczyłem się do rebeliantów z ratusza i kilku kuszników.
Kilka screenów, bo byłem w dobrym humorze:



Misja 11. - nie miałem okazji grać w pierwszą wersję tej misji, ale ta, w którą grałem jest dość prosta. Najpierw odpieram pierwsze ataki, chwilę później atakuję i niszczę wroga na północnym-wchodzie jeszcze początkową armią, dzięki temu mam kopalnie węgla na północy, następnie szybko rozbudowuję się i niszczę wroga na południowym-wschodzie, a następnie wolniutko wykańczam czarnego gracza. W międzyczasie odpieram ataki na moście. Koniec.
Z niecierpliwością oczekuję kolejnych misji
- The Dark Lord
- Użytkownik Forum
- Posty: 331
- Rejestracja: 27 cze 2007, 17:33
