Bardzo fajna rada z tym "schowaniem" wojska, pewnie się sprawdzi. Tylko to jest możliwe dopiero po wybiciu czarnych na południu.
To jak przychodzą czarni z południa to idź na północ, a jak tam cię nęcą czarni z zachodu to wiej za góry na wschodzie.Wiem trochę tchórzowska taktyka ale pomaga.
A na dole miałem 4 wieże, na zachodzie 3, u góry jedną i w środku miasta (przy warowni) też jedną. Rezultat: wybili mi wszystkich pomocników, bo zrobili meganajazd z dwóch wiosek jednocześnie (czarni i fioletowi).
a zniszczyli jakieś ważne budynki?Pomocnicy nie są ważni bo łatwo ich odrobisz.Czy produkcja złota u ciebie przebiega dosyc szybko czy wolno się ciągnie?Jeśli wolno to spróbuj zaznaczyc w spichrzu towary:belki kamienie,deski(jeżeli masz warsztat płatnerski),rude żelaza,rude złota,węgiel,żelazo,ziarno, mąka,rulon skóry,płaty skóry.Wtedy pomocnicy zamiast nosic te towary do spichrza będą się zajmowali innymi sprawami m.in złotem.
To jest niemożliwe w tym przypadku, nie ma żadnych przesmyków, a jakiekolwiek zbliżenie się do przeciwnika oznacza pewną śmierć.
Czyli wróg jest tak do siebie zbliżony że nie da się przejśc?Poszukaj większego odstępu i spróbuj przejśc.Próbuj aż się uda.Jeśli go nie ma to weź jednego łucznika i jednego topornika.Wywab jakis oddział który zagradza ci drogę(łucznikiem).I gdy będzie on ścigał łucznika ty wbiegnij przez przerwę topornikiem.I pamiętaj wywabianie i wchodzenie do bazy południowych fioletowych rób od północy!
Zaraz, czyli wydobywałeś żelazo i tyle węgla i nie zburzyli Ci kopalni?
Tak.Kopalnie węgla strzegło parę wież i jedna na wschód od kopalni jak już mówiłem wystawiona na ostrzał(po jej zniszczeniu przeciwnicy albo stali w miejscu i szli do domu albo od razu wracali).Potem na południowy(jak najdalej na)zachód.Następnie na zachodniej górze kopalnie żelaza(dwie wieże stały obok tej kopalni).Potem dymarkę,kuźnie zbroi i kuźnię płatnerską.
PS:Ja też odpierałem te pierwsze(najwcześniejsze) ataki,ale potem zobaczyłem że jak się bronie to przeciwnik wysyła na pomoc tyle oddziałów aż unicestwi armie.Więc pomyślałem że lepiej się kryc.
PS2:nie grałem w drugą wersję.Może kiedyś sobie popykam.
