Najpierw rozwaliłem czarnych z lewej, bo sami mnie zaatakowali i wyszli cała armia, i po walce wystarczyło dopełnic formalności
Potem wioche z prawej, bo strasznie wolno buduje wojo, cale żelazo idzie do kuźni od mieczy, i maja tego tyle ,ze do spichrza juz noszą a zbroi zero
Najgorzej bylo z wiocha na srodku, tam też ponioslem najwieksze straty, bo polowe armii. Ostatni bastionik poszedł latwo, konnice i reszte wybilem przy ich mostku, a kusznikow zagłodziłem
@Michailoff Hmm, to raczej bardzo ciezkie do wykonania, zwlaszcza , że pachoły maja skłonnosci samobójcze, gdy zatrzymują się i walą we wroga podczas wyczepiania
Co do bitwy to nie ma taktyki, jest fart
A z żelanych nie robie prawie nigdy miecznikow i jazdy, bo sie nie opłaca,za 1 miecznika zrobisz 1,5 pikiniera, a i tak liczy sie wytrzymalość a nie atak bo bitwy wygrywają kusznicy

