Karmić żołnierzy czy trzymać w warowni?
Moderatorzy: kuba11100, The Viking, Moderatorzy
A potem się dziwisz, że pomocnicy sznurem pędzą z żarłem w stronę oddziałów ustawionych gdzieś za miastem. W tym czasie w gospodzie przymierają głodem, ponieważ karmienie wojska przebiega z większym priorytetem. Nie można zatem stwierdzić, któreż wyjście jest lepsze (szkolenie woja, czy trzymanie go w Warowni). Autorzy gry bardzo mądrze to opracowali, każda z tych akcji ma swoje wady i zalety.
Ale jedna musi mieć więcej zalet... a trzymanie żołnierzy za miastem / na zapas jest bardzo złe, chyba że nie lubisz gromadzić żarełka . Ogółem wykombinowałem sobie coś takiego : 4 lancerzy na przód i 12 kuszników za nimi, tak na każdą dziurę obrony. Podczas ataku robię rekrutów i 8 lancerzy i 2x 12 kuszników. Koniec problemu.
Zaraz po tym, jak żołdak skończył służbę w wojsku, postanowił zostać górnikiem. Jego rodzice (ojciec i teść) nie chcieli tego, lecz on był stanowczy
Teraz żyje sobie spokojnie w swojej kopalni złota ... Koniec
Ja na twoim miejscu zrobiłbym 4 gospodarstwa, 2 młyny i 4 piekarnie, żeby mieć czym wykarmić wojsko
Potem jeszcze ze 2 gospodarstwa, 2 chlewy i rzeźnie, żeby mieć kiełbasę.Następnie robisz 3 winnice i masz dużo jedzenia
Na końcu budujesz 2-3 szkoły i robisz tyle rekrutów ile się da
Oczywiście przedtem robisz warsztaty itp.Robisz armie i nie musisz sie artwić o jedzenie
//W jakim celu tyle emotikon walnąłeś?
//Khelben
Potem jeszcze ze 2 gospodarstwa, 2 chlewy i rzeźnie, żeby mieć kiełbasę.Następnie robisz 3 winnice i masz dużo jedzenia
Na końcu budujesz 2-3 szkoły i robisz tyle rekrutów ile się da
Oczywiście przedtem robisz warsztaty itp.Robisz armie i nie musisz sie artwić o jedzenie
//W jakim celu tyle emotikon walnąłeś?
//Khelben
"Szturmem ich!!!!"
- Rasengan94
- Użytkownik Forum
- Posty: 34
- Rejestracja: 04 paź 2008, 10:48
- Lokalizacja: Jonnik/Łuków
Ja zawsze robię więcej gospód i z jedzeniem dla cywili raczej nie ma problemu...Khel pisze:A potem się dziwisz, że pomocnicy sznurem pędzą z żarłem w stronę oddziałów ustawionych gdzieś za miastem. W tym czasie w gospodzie przymierają głodem, ponieważ karmienie wojska przebiega z większym priorytetem. Nie można zatem stwierdzić, któreż wyjście jest lepsze (szkolenie woja, czy trzymanie go w Warowni). Autorzy gry bardzo mądrze to opracowali, każda z tych akcji ma swoje wady i zalety.
Ten, kto zwycięża nie przychodząc z pomocą drugiemu,
to przegrany.
Ten, kto umie poświęcić zwycięstwo dla pomocy innemu,
to prawdziwy zwycięzca.
to przegrany.
Ten, kto umie poświęcić zwycięstwo dla pomocy innemu,
to prawdziwy zwycięzca.
- Rasengan94
- Użytkownik Forum
- Posty: 34
- Rejestracja: 04 paź 2008, 10:48
- Lokalizacja: Jonnik/Łuków
Oj weź się nie czepiaj,
jestem nowy na forum i jak zobaczę coś to komentuję.
PS jeśli uważasz coś za stare to poproś moderatorów o zamknięcie wątku.

A jak Ci coś w moich postach nie pasuje to po prostu omijaj je, nie czytaj.

jestem nowy na forum i jak zobaczę coś to komentuję.
PS jeśli uważasz coś za stare to poproś moderatorów o zamknięcie wątku.
A jak Ci coś w moich postach nie pasuje to po prostu omijaj je, nie czytaj.
Ten, kto zwycięża nie przychodząc z pomocą drugiemu,
to przegrany.
Ten, kto umie poświęcić zwycięstwo dla pomocy innemu,
to prawdziwy zwycięzca.
to przegrany.
Ten, kto umie poświęcić zwycięstwo dla pomocy innemu,
to prawdziwy zwycięzca.
