Powtórki i screeny z gier.
Moderatorzy: kuba11100, The Viking, Moderatorzy
- Sir Feliks
- Moderator
- Posty: 743
- Rejestracja: 03 sie 2009, 02:43
- Lokalizacja: Poznań
- Kontakt:
Nie wiem czemu, ale jednak nie ma.
http://senrix.pl/ - wkrótce się odrodzi
Biorę się za pisanie książki. Pytajcie, a dam poczytać.
Kampanię "Bitwa o Afirnatil" >kiedyś< zrobię.
http://www.knights.andmerchnats.cba.pl/ ... php?t=2067
Biorę się za pisanie książki. Pytajcie, a dam poczytać.
Kampanię "Bitwa o Afirnatil" >kiedyś< zrobię.
http://www.knights.andmerchnats.cba.pl/ ... php?t=2067
Popolo, Majk, Strange Salad, .:STERYD:. vs Wedge, DarkTranquillity, timmerman, NoName
http://imageshack.us/f/211/33333333333w.jpg/
______________________________________________________________________
Rieju, Majk, Twelve, Popolo vs Lenny", Seblas, Mora, Tanaya
http://imageshack.us/f/204/44444444444ib.jpg/
http://imageshack.us/f/211/33333333333w.jpg/
______________________________________________________________________
Rieju, Majk, Twelve, Popolo vs Lenny", Seblas, Mora, Tanaya
http://imageshack.us/f/204/44444444444ib.jpg/


Napiszę tylko tyle: Taka gra zdarza się raz w życiu
Drużyna 1: Tomixx, BerciK, Dont4sk, Mixons
Drużyna 2: Thunder, Kruciprdel, Dicsoupcan, RG WIN
Powtórka - http://www.mediafire.com/?7lh7c55rq7ratus
Czas pokoju: 60
Opiszę miedzy innymi walki po prawej stronie gdzie walczyłem ja i Tomixx przeciw Kruciprdelowi i Dicsoupcanowi (oczywiście w wielu potyczkach, a nawet większości dołączały też wojska pozostałych graczy).
Pierwszy atak podjęła moja drużyna, której lokacje znajdowały się na dole (graliśmy góra kontra dół). Na początku zepchnęliśmy przeciwnika do obrony i już wydawać się mogło, że zaraz wedrzemy się do osady, ale niestety mieli za dużo wojska i musieliśmy się cofnąć, aby zaczekać na posiłki (gdyby nie to że musiały przebyć ogromną drogę kto wie...). Po ich nadejściu znowu trochę przycisnęliśmy (druga strona też zepchnęła przeciwnika do osady). Lecz w końcu musieliśmy się ponownie wycofać tym razem aż na środek mapy, gdyż przeciwnik cały czas dosyłał armię. Po przegrupowaniu wojsk stoczyliśmy kilka potyczek na środku, ale wróg miał przewagę liczebną i zostaliśmy zepchnięci do obrony. W dolnej części mapy (czyli okolicach naszych osad) rozegraliśmy ogrom bitew, jedne zwycięskie, drugie przegrane. Zwrotów akcji było naprawdę dużo, po wielu wygranych na dole, znowu polem walki stał się środek, aczkolwiek tylko na chwilę, bo znowu zmuszeni byliśmy się bronić. I właśnie wtedy nastąpił chyba najdłuższy okres walki, choć na początku wydawało się, że szybko nasza obrona padnie broniliśmy się zaciekle, nie odpuszczaliśmy, a walk było niesamowicie dużo, to wysuwaliśmy się trochę naprzód, to znowu wracaliśmy pod samą osadę. Aż wreszcie nastała chwila spokoju, czas dosyłania wojsk, sprawdzenia jak funkcjonuje osada i odrobinę usprawnienia jej, a także chwila przegrupowania wojsk. Przez bardzo długi czas żadna ze stron nie chciała zaatakować, (jeśli ktoś się pogubił przypomnę, że aktualną strefą walk, a raczej postoju wojsk były bardzo bliskie okolice naszych osad) przygotowywała się ostateczna część rozgrywki. Tym razem oni musieli zaatakować pierwsi, gdyż my byliśmy w komfortowej sytuacji koło własnych osad, mogliśmy szybko dosłać wojska i je nakarmić jeśli trzeba było. I zaatakowali, znowu walki się ciągnęły przez długi czas, nawet już się wydawało, że może konflikt przeniesie się na środek mapy, lecz koniec końców wpadli nam do osad i taki był koniec gry!
Tak mniej więcej wyglądała walka, oczywiście, mogłem się trochę pomylić w kolejności, ale to dlatego, że było ich bardzo dużo i trwała (bez pt) jakieś 2,5h.
Ostatnio zmieniony 17 lis 2012, 18:16 przez Mixons, łącznie zmieniany 1 raz.
- janosiczek
- Użytkownik Forum
- Posty: 698
- Rejestracja: 05 paź 2011, 10:03
Opis walki został dodany.
Wiesz co drogi janosiczku tak się zastanawiałem czy odpowiedzieć na tego twojego, kolejnego idiotycznego (zapomniałem, że takie są w twoim stylu) posta. Napiszę tylko, że ta walka była naprawdę świetna i niesamowita, nie dlatego, że zrobiliśmy jakąś tam ilość wojsk(bo dla takich graczy jak ty jest tylko ważne chyba zrobić ogromne wojsko i nie ważne, że stracisz je w 5 min, bo nie umiesz walczyć), tylko dlatego, że walka była niesamowicie zacięta, i każdy grał honorowo, nie było żadnego chowania się za wieżami, a każdy zagrał naprawdę na bardzo wysokim poziomie, w takich rozgrywkach nie liczy się tylko wojsko, ale także umiejętności strategiczne. Hmm... tak naprawdę ten post nie jest odpowiedzią na twój, bo ty i tak go nie zrozumiesz, ponieważ twój tok myślenia jest chyba zbyt niskolotny, chcę tylko żeby użytkownicy wiedzieli, dlaczego uważam tą grę za epicką.
Wiesz co drogi janosiczku tak się zastanawiałem czy odpowiedzieć na tego twojego, kolejnego idiotycznego (zapomniałem, że takie są w twoim stylu) posta. Napiszę tylko, że ta walka była naprawdę świetna i niesamowita, nie dlatego, że zrobiliśmy jakąś tam ilość wojsk(bo dla takich graczy jak ty jest tylko ważne chyba zrobić ogromne wojsko i nie ważne, że stracisz je w 5 min, bo nie umiesz walczyć), tylko dlatego, że walka była niesamowicie zacięta, i każdy grał honorowo, nie było żadnego chowania się za wieżami, a każdy zagrał naprawdę na bardzo wysokim poziomie, w takich rozgrywkach nie liczy się tylko wojsko, ale także umiejętności strategiczne. Hmm... tak naprawdę ten post nie jest odpowiedzią na twój, bo ty i tak go nie zrozumiesz, ponieważ twój tok myślenia jest chyba zbyt niskolotny, chcę tylko żeby użytkownicy wiedzieli, dlaczego uważam tą grę za epicką.
