SC kontra KaM
Moderatorzy: kuba11100, The Viking, Moderatorzy
-
krzysiek000
- Użytkownik Forum
- Posty: 79
- Rejestracja: 18 mar 2007, 17:03
- SobonPiotrQ
- Użytkownik Forum
- Posty: 78
- Rejestracja: 24 maja 2009, 19:04
- Lokalizacja: Radom-Zajezierze-Jastrzębia
Popieram, SobonPiotrQ! Do tego zestawu polecam jeszcze dorzucić komunizm i Che GuevaryzmSobonPiotrQ pisze:A takze buddyzmem i katolicyzmem...krzysiek_000 pisze:y jeszcze tak samo zrobić z satanizmem...
http://farmersi.pl - polecam wszystkim, którzy cenią sobie wymagającą myślenia rozgrywkę na poziomie.
- Emil
- Użytkownik Forum
- Posty: 5
- Rejestracja: 15 sty 2010, 01:49
- Lokalizacja: Wrocław - Ołtaszyn
- Kontakt:
Skoro już porównujecie SC i KaM-yka, to i ja się wypowiem.
W KaM-ie aby wygrać, trzeba się nieźle nakombinować. Możesz mieć stu wojowników, możesz mieć ich dziesięć tysięcy, to i tak nie zwiększy Twoich szans choćby o 1%. Trzeba jeszcze taktycznie to rozwiązać.
Jest jedna górka i druga górka, jest rzeczka, jest mostek. Po dwóch stronach drogi wiodącej na mostek stawiam wojska. Jeden oddział łuczników, jeden oddział toporników. Z drugiej strony to samo. Kilkoma wojami zwabiam wroga w pobliże mostka. Wtedy zamykam szczęki.
W SC możesz kombinować w taki sam sposób, ale oni Cię dojadą 2x większą ilością woja albo samolotami i... lipton. Albo zrobią Ci "ziazi" dwunastoma Battlecruiserami.
Przy całej mojej sympatii do StarCrafta, wolę jednak KaM-yka. Jest o wiele trudniejszy, ale wygrana daje więcej satysfakcji. To nie jest masówka, to jest "mózgówka". Wsio.
Albo nie. StarCrafta przeszedłem dziesięć razy w tą i z powrotem, a Knights & Merchants tylko 0,5 raza w takim samym czasie (kilka lat temu). I SC już mi się nie chce przechodzić po raz kolejny, a K&M jeszcze mi się nie znudził, pomimo, że jest bardzo trudny i wymagający. Tyle.
W KaM-ie aby wygrać, trzeba się nieźle nakombinować. Możesz mieć stu wojowników, możesz mieć ich dziesięć tysięcy, to i tak nie zwiększy Twoich szans choćby o 1%. Trzeba jeszcze taktycznie to rozwiązać.
Jest jedna górka i druga górka, jest rzeczka, jest mostek. Po dwóch stronach drogi wiodącej na mostek stawiam wojska. Jeden oddział łuczników, jeden oddział toporników. Z drugiej strony to samo. Kilkoma wojami zwabiam wroga w pobliże mostka. Wtedy zamykam szczęki.
W SC możesz kombinować w taki sam sposób, ale oni Cię dojadą 2x większą ilością woja albo samolotami i... lipton. Albo zrobią Ci "ziazi" dwunastoma Battlecruiserami.
Przy całej mojej sympatii do StarCrafta, wolę jednak KaM-yka. Jest o wiele trudniejszy, ale wygrana daje więcej satysfakcji. To nie jest masówka, to jest "mózgówka". Wsio.
Albo nie. StarCrafta przeszedłem dziesięć razy w tą i z powrotem, a Knights & Merchants tylko 0,5 raza w takim samym czasie (kilka lat temu). I SC już mi się nie chce przechodzić po raz kolejny, a K&M jeszcze mi się nie znudził, pomimo, że jest bardzo trudny i wymagający. Tyle.
Moja fotogaleria - citrans
Jak pokażesz mi 10 tysięcy jednostek to będziesz extra!Emil pisze: możesz mieć ich dziesięć tysięcy,
Knights & Merchants tylko 0,5 raza w takim samym czasie (kilka lat temu). I SC już mi się nie chce przechodzić po raz kolejny, a K&M jeszcze mi się nie znudził, pomimo, że jest bardzo trudny i wymagający. Tyle.
Ja gram w k&m cały czas, przeszedłem już go 4 razy i mi się nie znudził.