Propozycje postaci
Moderatorzy: kuba11100, The Viking, Moderatorzy
Przykładowe hybrydy: 
miecz - giermek (u boku rycerza)
lanca - strażnik (policja średniowieczna)
halabarda - gwardzista (bardziej wyszkolona policja)
łuk - strzelec (czyli taki nijaki w obronie)
kusza - strzelec wyborowy (czyli tylko lepszy w ataku)
koń - zwiadowca (czyli po to, żeby wleciał między wieże i odsłonił nam jak najwięcej tego co robi wróg)
topór + koń - awanturnik
miecz + koń - kawalerzysta
lanca + koń - hetman (kto mu teraz stawi czoła? ni to lancerz, ni kawaleria. jeszcze mały pancerzyk i conan-komandos
)
halabarda + koń - starszy hetman (jeszcze lepiej)
łuk + koń - najemnik (Hunowie) (szybko przemieszczajacy sie lucznicy - mozna uciekac przed zblizajacymi sie oddzialami i po drodze zatrzymywac sie ostrzeliwujac wroga
)
kusza + koń - starszy najemnik (jeszcze lepiej)
miecz - giermek (u boku rycerza)
lanca - strażnik (policja średniowieczna)
halabarda - gwardzista (bardziej wyszkolona policja)
łuk - strzelec (czyli taki nijaki w obronie)
kusza - strzelec wyborowy (czyli tylko lepszy w ataku)
koń - zwiadowca (czyli po to, żeby wleciał między wieże i odsłonił nam jak najwięcej tego co robi wróg)
topór + koń - awanturnik
miecz + koń - kawalerzysta
lanca + koń - hetman (kto mu teraz stawi czoła? ni to lancerz, ni kawaleria. jeszcze mały pancerzyk i conan-komandos
halabarda + koń - starszy hetman (jeszcze lepiej)
łuk + koń - najemnik (Hunowie) (szybko przemieszczajacy sie lucznicy - mozna uciekac przed zblizajacymi sie oddzialami i po drodze zatrzymywac sie ostrzeliwujac wroga
kusza + koń - starszy najemnik (jeszcze lepiej)
- Michailoff
- Moderator
- Posty: 933
- Rejestracja: 15 paź 2005, 11:05
- Lokalizacja: Kraków
Mógłbym wymieniać godzinami:
Pikinierzy z piką
Lancerze z lancami
halabardziści z halabardami
miecznicy królewscy (paladyni poruszający się na piechotę)
krzyżowcy (krucjaty to symbol średniowiecza, więc krzyżowców po prostu nie może zabraknąć)
paladyni (w znaczeniu rycerzy, którzy z królem mieszkają w swym pałacu i jeździliby konno)
szpiedzy (ci by okradali i przejmowali wrogie struktury. mieliby również zdolność cichego zabijania, która nie zawsze się udaje i byłaby dosyć skuteczna na arystokratów)
czempioni (elitarna kawaleria o niemiłosiernych kosztach produkcji, która podczas szarży masakrowałaby wszystko, co jej stanie na drodze z wyjątkiem jednostek walczących bronią długą (te jednostki bez wyjątku, nawet słabiutki rebeliant dziesiątkowałyby taką kawalerię)
wojownik (inny, niż ten w grze. Taki czempion w wersji piechociarza i byliby tak samo powstrzymywani (a taki układ rzeczy zwiększa wartość rebelianta do jednostki bezcennej w późnych fazach gry))
arystokrata (lord, którego utrata nie jest przyjemna... tej jednostki powinno się strzec jak oka w głowie, ponieważ jej utrata zrywa AUTOMATYCZNIE wszystkie sojusze i ten były sojusznik ma prawo wypowiedzieć wojnę)
wilk (teraz może jakieś zwierzątko
teraz te biegające po mapie wilki mogłyby wywoływać przerażenie, bo jednym atakiem piechota by ginęła
ale żeby nie było za trudno jednostka ta miałaby największy cooldown (opóźnienie ataku) i na jeden atak wilka przypadałoby 8 ciosów zwykłej piechoty)
A teraz paru poddanych:
starszy kowal (przywódca cechu kowalskiego, wykuwałby najcięższą broń i zbroję ze stali
)
weteran (zaawansowany rekrut wymagany do utworzenia tych najbardziej niebezpiecznych jednostek typu czempion, wojownik, miecznik królewski czy paladyn)
treser (specjalny hodowca tresujący watahy niebezpiecznych wilków)
wywiadowca (potrzebny do wyszkolenia szpiega. pseudo dyplomata i jedyny poddany, którego można w pełni kontrolować, jednak nic więcej poza zawieraniem sojuszy i jednoczesną infiltracją bazy wroga robićby nie mógł
)
kupiec (jednostka, którą możemy częściowo kontrolować i miałaby za zadanie handlowaniem z innymi graczami, poza wrogami oczywiście. Atak na takiego kupca jednoznaczny był z zerwaniem ewentualnego sojuszu i wypowiedzeniem wojny przez wszystkich graczy, a to dzięki jednej z cech kupca, a mianowicie neutralnością. Nie opłaca się posiadać więcej kupców niż graczy na mapie
)
P.S. Sorry za rozpis
Pikinierzy z piką
Lancerze z lancami
halabardziści z halabardami
miecznicy królewscy (paladyni poruszający się na piechotę)
krzyżowcy (krucjaty to symbol średniowiecza, więc krzyżowców po prostu nie może zabraknąć)
paladyni (w znaczeniu rycerzy, którzy z królem mieszkają w swym pałacu i jeździliby konno)
szpiedzy (ci by okradali i przejmowali wrogie struktury. mieliby również zdolność cichego zabijania, która nie zawsze się udaje i byłaby dosyć skuteczna na arystokratów)
czempioni (elitarna kawaleria o niemiłosiernych kosztach produkcji, która podczas szarży masakrowałaby wszystko, co jej stanie na drodze z wyjątkiem jednostek walczących bronią długą (te jednostki bez wyjątku, nawet słabiutki rebeliant dziesiątkowałyby taką kawalerię)
wojownik (inny, niż ten w grze. Taki czempion w wersji piechociarza i byliby tak samo powstrzymywani (a taki układ rzeczy zwiększa wartość rebelianta do jednostki bezcennej w późnych fazach gry))
arystokrata (lord, którego utrata nie jest przyjemna... tej jednostki powinno się strzec jak oka w głowie, ponieważ jej utrata zrywa AUTOMATYCZNIE wszystkie sojusze i ten były sojusznik ma prawo wypowiedzieć wojnę)
wilk (teraz może jakieś zwierzątko
A teraz paru poddanych:
starszy kowal (przywódca cechu kowalskiego, wykuwałby najcięższą broń i zbroję ze stali
weteran (zaawansowany rekrut wymagany do utworzenia tych najbardziej niebezpiecznych jednostek typu czempion, wojownik, miecznik królewski czy paladyn)
treser (specjalny hodowca tresujący watahy niebezpiecznych wilków)
wywiadowca (potrzebny do wyszkolenia szpiega. pseudo dyplomata i jedyny poddany, którego można w pełni kontrolować, jednak nic więcej poza zawieraniem sojuszy i jednoczesną infiltracją bazy wroga robićby nie mógł
kupiec (jednostka, którą możemy częściowo kontrolować i miałaby za zadanie handlowaniem z innymi graczami, poza wrogami oczywiście. Atak na takiego kupca jednoznaczny był z zerwaniem ewentualnego sojuszu i wypowiedzeniem wojny przez wszystkich graczy, a to dzięki jednej z cech kupca, a mianowicie neutralnością. Nie opłaca się posiadać więcej kupców niż graczy na mapie
P.S. Sorry za rozpis
Crimson (king) Michailoff
Nie byłoby żadnej zabawy (osobiście lubię chodzić i odkrywać terenKamyczek pisze:Myśliwi z funkcją odkrywaj teren która sprawiłaby że myśliwy automatycznie zaczeliby chodzic po planszy i wszystko odkrywac.Omijalby także jednostki wroga
Po za tym to by było tak jak z wpisaniem koda na odkrycie terenu.
I jeszcze jedno - gdyby myśliwy polował po całej planszy mógłbyś się nie doczekać na mięso
- Michailoff
- Moderator
- Posty: 933
- Rejestracja: 15 paź 2005, 11:05
- Lokalizacja: Kraków
Wywabnik, zwiadowca i nowe pomysły
Ciekawy pomysł... Ale wróg też by go stosował, żeby za łatwo nie było. A co do moich innych pomysłów, to dodałbym paru rzemieślników i takiego zwiadowcę (ale innego). Robiłby zwiad do bazy wroga i pełniłby funkcję posła. Byłby nieuzbrojony. A co do myśliwego, to zabijałby tylko zwierzęta typu sarny czy inne. A co do jednostek militarnych, to dodałbym też weterana. Jednostka walczyłaby każdym typem broni i mogłaby poruszać się na piechotę i na koniu. Broń zmieniałby automatycznie na danego przeciwnika of course
. Oczywiście statystyki by miał na daną broń średnie. Walczyłby w zależności od momentu gry uzbrojeniem lekkim, średnim, ciężkim albo ekstremalnym (ciężka, dwuręczna broń barbów, czempionów no i oczywiście do tego zalicza się też ciężka kusza) (a to oczywiście zależy od broni w warowni). Dodałbym jeszcze strzelców wyborowych walczących kuszami z górnej półki
. Jest masa pomysłów, które można wykorzystać.
Crimson (king) Michailoff
Jak dla mnie ten pomysł też jest dziwnyKamyczek pisze:no racja troche nie dopracowany przezmnie ten myśliwy![]()
Ale mam nowy pomysł xD
Specjalny wywabiacz który strzela z dalekiej odległości(dalej niż łucznicy i kusznicy)i szybko biega ale za to łatwo go będzie zabic a jego strzały będą bardzo słabe(żeby nie było za łatwo).
1. Już teraz łatwo wywabić łucznikiem wroga (co dopiero gdyby jeszcze szybciej się poruszał)
2. Wróg też musiałby go stosować
3. Już teraz wywabianie łucznikiem jest niesprawiedliwe, bo wróg tego nie stosuje (zamiast tej jednostki powiększyłbym wieżom rekrutniczym zasięg)