Problemy z Dziewczyną

Miejsce na dyskusje "off-topic"

Moderatorzy: kuba11100, The Viking, Moderatorzy

Zakochany15
Użytkownik Forum
Posty: 3
Rejestracja: 09 wrz 2009, 15:34

Problemy z Dziewczyną

Post autor: Zakochany15 »

Witam wszystkich, mam takie jedno nietypowe pytanie. Otóż podoba mi się jedna dziewczyna z klasy, chodzę z nią do klasy już rok i jesteśmy dobrymi przyjaciółmi. Nie mam pewności, ale myślę, że też chyba mnie lubi, zaszło kilka sytuacji które musiałem się po zastanawiać np

Jak był dzień zakochanych, to każdy wysyłał sobie walentyki, ona powysyłała innym walentynki ale mi nie. Potem jak wchodzę na GG patrze a ona przeprasza mnie za to, że nie wysłała mi walentynki i, że za rok na pewno je wyśle.

Moje pytanie jest takie, co myślicie o tej sytuacji ? Napiszcie też swoje rady na ten temat i też napiszcie jakie znaki wysyłają dziewczyny kiedy podoba im się jakiś chłopak (Bo wiem na pewno, że są takie znaki :P) Tylko proszę, o sensowne odpowiedzi. Będę bardzo wdzięczny za każdą odpowiedz.

Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Joker
Użytkownik Forum
Posty: 784
Rejestracja: 02 mar 2009, 12:51
Lokalizacja: Lubin
Kontakt:

Post autor: Joker »

Ym. :zamurowany: Hahahahhaah...
Przepraszam Cię kochasiu ale nie mogę hehe...
Mam jedno pytanie. Czy zarejestrowałeś się tu tylko poto aby dowiedzieć się coś o relacjach między tobą a tą dziewczyną??
Czy po prostu to tylko takie pytanie ale k&m tez lubisz.. :zamurowany: ??? :coongada::

Jeśli tylko po to aby się zapytać to doradzam te forum... Tam chyba coś wiedzą więcej o takich rzeczach :| :roll:

>>> http://zakochani.fora.pl/
Awatar użytkownika
Gogoud
Użytkownik Forum
Posty: 884
Rejestracja: 08 paź 2008, 20:38
Lokalizacja: Polska

Post autor: Gogoud »

Krzysiek ukazał mniej więcej całą prawdę, Zakochany15.
Skoro zapomniała o tobie, to prawdopodobnie nie czuje do Ciebie nic wielkiego.
No, ale ponoć się przyjaźnicie - pytanie tylko, czy dobrze rozumiesz słowo przyjaźń? Bo może to jest tylko koleżeństwo?

Nie znam się za bardzo na podchodzeniu do dziewczyn i jakichś takich innych rzeczach. Przyjdzie na to czas.
Pamiętaj jednak, że każda dziewczyna jest inna - może znaleźć się taka, co będzie mrugać oczami, "kokietować" - i może wcale jej na Tobie nie zależeć (Mam kilka takich w klasie :D).
A może być taka, która będzie milczeć - bo będzie zbyt nieśmiała.

Nie znam tej dziewczyny, o której mówisz, więc Ci za bardzo nie pomogę - podobnie jak inni. A te wszystkie fora dla zakochanych - bzdury - zdaj się na siebie.

I jeszcze jedno - ile masz lat? Do której klasy chodzisz?
KaM TCK - poprowadź rebeliantów ku lepszej przyszłości!
Link do kampanii
Trailer na YouTube
Awatar użytkownika
DeBe
Użytkownik Forum
Posty: 1010
Rejestracja: 27 cze 2007, 22:37
Lokalizacja: z chipsów Lays

Re: Problemy z Dziewczyną

Post autor: DeBe »

Zakochany15 pisze:Witam wszystkich, mam takie jedno nietypowe pytanie. Otóż podoba mi się jedna dziewczyna z klasy, chodzę z nią do klasy już rok i jesteśmy dobrymi przyjaciółmi. Nie mam pewności, ale myślę, że też chyba mnie lubi, zaszło kilka sytuacji które musiałem się po zastanawiać np
Hmm... Może najpierw napisz dlaczego uważasz (bądź uważałeś), że ona Cię lubi (wiadomo w jaki sposób)? Kolejna sprawa jest taka, że musisz się zastanowić czy ona jest rzeczywiście taką dobrą przyjaciółką, bo moim zdaniem rok znajomości to za mało na "dobrą przyjaźń". Poza tym czy dobra przyjaciółka zrobiłaby Ci taką przykrość i nie wysłała walentynki tylko Tobie? Z drugiej strony jeśli jest tak jak piszesz, to radziłbym Ci się nie przejmować brakiem walentynki od niej. Być może to tylko drobnostka. Problemem by było gdyby wysłała ją tylko do jednego chłopaka - nie do Ciebie. Ale kto wie... jeśli wysyła kartki do kilku to może znaczyć, że żaden jej się nie podoba, a to szansa dla Ciebie. Patrząc na Twój nick mogę wywnioskować, że masz 15 lat (dobry strzał?), tak jak i ona - młodzi jesteście, ona pewnie nawet nie była zakochana (o czym może świadczyć wysyłanie walentynek w liczbie mnogiej - choć dla mnie jakiekolwiek wysyłanie kartek w dzień zakochanych to dziecinada). Tak czy siak nie powinieneś zbytnio się martwić takimi pierdołami... to niekoniecznie musi o czymś świadczyć, tym bardziej, że Walentynki były pół roku temu, od tego czasu mogło się sporo zmienić. My jednak nie napiszemy Ci czy zmieniło się na plus czy na minus, bo podałeś tylko tą sytuację. Poczekaj na jakieś poważniejsze sygnały.
Zakochany15 pisze:Napiszcie też swoje rady na ten temat i też napiszcie jakie znaki wysyłają dziewczyny kiedy podoba im się jakiś chłopak (Bo wiem na pewno, że są takie znaki :P) Tylko proszę, o sensowne odpowiedzi. Będę bardzo wdzięczny za każdą odpowiedz.
Pamiętaj, że kobity to skomplikowane maszyny - tu patrzenie na znaki niewiele da jeśli nie znasz dobrze tej dziewczyny. Chłop myśli inaczej, a dziołcha inaczej. Dlatego też nie sugerowałbym się tymi "znaczkami" (które możecie różnie interpretować), tylko czekałbym na jasne ZNAKI (gdzie nie ma innych opcji). A co powinieneś zrobić aby rzuciła Ci się w ramiona? :lol: Nie mam pojęcia... nie znam jej, a nie jestem typem człowieka, który podrywa nieznajome (wolę się najpierw zapoznać). Mogę Ci dać jednak jedną radę: nie mów jej o swoich uczuciach dopóki nie będziesz pewny, że ona je odwzajemni. Gdybyś przedwcześnie wypalił z taką prawdę, to mogłaby różnorako zareagować, ale najpewniej przestraszyłaby się i oboje znaleźlibyście się w krępującej sytuacji (a przecież musiałbyś ją codziennie widywać). Nie ma sensu psuć przyjaźni (jeśli takowa jest), bo i tak na 99% zakochasz się w innej (zresztą masz na to czas, a wybór jest spory :D)
Zakochany15
Użytkownik Forum
Posty: 3
Rejestracja: 09 wrz 2009, 15:34

Post autor: Zakochany15 »

Joker pisze:Ym. :zamurowany: Hahahahhaah...
Przepraszam Cię kochasiu ale nie mogę hehe...
Mam jedno pytanie. Czy zarejestrowałeś się tu tylko poto aby dowiedzieć się coś o relacjach między tobą a tą dziewczyną??
Czy po prostu to tylko takie pytanie ale k&m tez lubisz.. :zamurowany: ??? :coongada::

Jeśli tylko po to aby się zapytać to doradzam te forum... Tam chyba coś wiedzą więcej o takich rzeczach :| :roll:

>>> http://zakochani.fora.pl/
Dla twojej świadomości gram tez w K&A, gdybym nie grał to bym tutaj nie pisał o_O

DeBe Dobrze trafiłeś mam 15 lat, a ona 14 ;)

Pytaliście się czy jestem pewny czy to przyjażn, odpowiedz brzmi TAK

Ona jest typem bardziej takim nieśmiałym, ale da się z nią dogadać. Kilka razy spotkałem się z nią po za szkołą i przyjemnie się z nią rozmawiało :). Ja się w niej podkochuje już prawie od roku, więc to musi coś znaczyć...

Albo jeszcze kiedyś, jak ona szła na Basen ze znajomymi, to zaprosiła mnie, żebym też przyszedł jak chcę, czy zapraszała mnie jako przyjaciela czy jako kogoś więcej nie wiem...

Jeszcze kiedyś, jak pisaliśmy sobie SMS spytałem się co ona robi a ona napisała do mnie jakoś tak... "Co ja robie ?, a pisze sobie teraz z takim Przystojniakiem z mojej klasy z takim ***** [Moje imię ;p].

Aha i jeszcze jedno nie jestem pewny, ale kiedyś jej przyjaciółka coś niechcący wygadała, że jestem niby jej kochanym czy cos takiego, ale nie wiem czy to prawda. To było już dawno, ale nie byłem wtedy pewien czy to była prawda.

Wiem, że te pytania naprawdę są powalone, ale chcę znać waszę zdanie na ten temat, odrazu też podziękuje za wszystkie sensowne odpowiedzi które napisaliście mi do tej pory.

Z góry dzięki za kolejne odpowiedz
Pozdrawiam
Kheli
Administrator Forum
Administrator Forum
Posty: 3391
Rejestracja: 03 wrz 2005, 11:20
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: Kheli »

Z tego co widzę, nie jesteśmy pierwszymi czytelnikami w sieci Twych miłosnych dywagacji. Dziwi mnie jedynie wybór niekompetentnej społeczności, której ogólne nastawienie jął zaprezentować nam pierwszy użytkownik w swoim odzewie. Zaskoczyło mnie, że kilka osób jednak odważyło się przyjść Ci w sukurs i podzielić empirią, dobrą radą oraz własnymi konstruktywnymi spostrzeżeniami. Przyjaźń jest pojęciem zdecydowanie większym niż koleżeństwo, rządzi się swoimi prawami i poziomem relacji międzyludzkich. Bycie z kimś w dobrych stosunkach nie zobowiązuje do oświadczania stanu emocjonalnego skierowanego do konkretnej jednostki, w tym wypadku do Ciebie. Kordialność uczuciowa w konwersacji z bliską Ci osobą nie powinna być nieodpowiednia czy niestosowna. Jako przyjaciele możecie bezpardonowo wejść w sfery różnorakich tematów i wątków powiązanych z miłością lub nawet, jeśliście na tyle odważni, sprawami intymnymi, prywatnymi. Prawdopodobnie Twojej przyjaciółce podoba się stan, w jakim aktualnie jesteście i natenczas nie oczekuje niczego więcej, co wymagałoby odpowiedzialności. Pojawia się tu powszechnie znana bariera niepewności tego, co siedzi drugiej osobie w głowie. Mógłbyś się łatwo w dyskretny sposób dowiedzieć, jak ta dobra koleżanka Ciebie postrzega i jak odbiera Twe pierwsze stawiane kroki w szczerych umizgach. Chytrą metodą jest wykreowanie sytuacji, w których ona musiałaby prosto powiedzieć, jaki masz wizerunek w jej oczach. Ogólnie rzecz biorąc, jeżeli uważasz, że ona Ciebie darzy sympatią, nie powinna mieć nic przeciwko wybraniu się z Tobą w jakieś miejsce: do kina, zabawić się na mieście, spędzić w Twoim towarzystwie owocnie czas. Cieszy mnie, iż nie boisz się analizować sytuacji i charakterystycznych posunięć, jakich się podejmujesz. Jeżeli jesteście przyjaciółmi, to tkwię w przekonaniu, że lubi Ciebie bardziej aniżeli klasową brać. Jeżeli nie wysłała Tobie walentynki, a zaszczyciła tym swoich innych kolegów, widocznie miała ku temu specyficzne powody, z którymi z obawy o Wasze prosperujące relacje, nie chciała się póki co z Tobą dzielić. Może w jej oczach zbyt dosłownie odebrałbyś nakreślany przez nią obraz rzeczywistości i nie mógłbyś zrozumieć pewnych aspektów, którymi się w życiu kieruje. Generalnie jest to kwestia poszanowania prywatności. Myślę, że wytacza to zarys realiów, iż Wasze stosunki jeszcze nie dotarły do poziomu otwartego zwierzania, a Twa wizja urzeczenia swoją osobą koleżanki jest nazbyt wysoko przez Ciebie interpretowana. Generalnie czysta przyjaźń nie wzdraga się przed omawianiem problemów. Koleżeństwo - owszem. Inaczej również sprawa wygląda, gdy jest to przyjaźń w której przejawiają się incydenty mające Was zbliżyć do siebie. Jeżeli ją (i dziewczynę, i przyjaźń) w jakikolwiek sposób naciskasz, na pewno nie ma to dobrego wpływu na podejście Twe do wybranki... jedynie tematy do nie-rozmowy z Tobą się potęgują. Jeśli jesteś w dobrych relacjach z jej koleżankami, mogłyby podpytać tę dziewczynę o kilka istotnych rzeczy, które mógłbyś w najbliższym czasie wykorzystać do zmienienia stanu rzeczy. Nie wykluczaj również faktu, że ona Ciebie jedynie, najzwyczajniej w świecie lubi i nie dostrzega specjalnej więzi między Wami, która zaowocowałaby w przyszłości. Oznaczałoby to, że nie jesteś nawet na półmetku, a wysłana Tobie walentynka mogłaby w jej oczach sprawić, że zaczniesz uważać, iż wysłała ją z powodu żywienia do Ciebie ambitniejszych uczuć. Być może błędnie i właśnie tego chciała uniknąć. Gdybyś był najzwyczajniejszym w świecie kolegą, dostałbyś miłosny liścik podobnie, jak Twoi koledzy. Nie uskarżaj się, że psujesz wszystkie sytuacje i przez swoje wyrafinowane podejście tracisz wiele sposobności do zespolenia więzi. Dziewczyna może nie chcieć Ci robić nadziei i celowo nie wprowadza Ciebie w miłosne wątki związane z jej osobą. Nie daj Boże, odebrałbyś to jako pierwszy krok w stronę oświadczyn. Na dzień dzisiejszy proponuję Ci drogę do apogeum jej zaufania, by potraktowała Ciebie definitywnie jako prawdziwego przyjaciela. Możesz wypatrywać wszelakich momentów, w których czułaby się osamotnione, odtrącona, ośmieszona, sama... by tym samym starać się poprawić jej humor i nastawienie. Wyciągnąć z załamania, czy coś. Po prostu wszystko to, co zrobiłby na Twoim miejscu prawdziwy przyjaciel. Mnóstwo na świecie jest młodych par, które zaczynały się łączyć emocjonalnie (chodzenie) w trakcie zwykłego kolegowania się. Czy szło to na dłuższą metę? Nie zawsze. Związek najprawdopodobniej nie był w stanie przetrzymać próby czasu i wiele miłosnych podejść lądowało na bruku, zaś indywidua popadały w stan uczuciowego zobojętnienia, przygnębienie i niejednokrotnie niechęć do dalszego egzystowania na świecie. Najlepsza miłość podparta jest rzetelną przyjaźnią. Solennym, platonicznym oddaniem. Jeżeli nie przejawiają się u Ciebie te cechy, zaś podejście jest zupełnie inne, sam kopiesz pod sobą dołek. Jeden eksces i w niego wpadasz na swą niekorzyść. Dziewczyna jest stworzeniem skomplikowanym i jej okazywanie stracenia głowy dla chłopaka ma multum trudnych do opisania form. Zależne jest to oczywiście od typu jednostki. Inaczej reagują ciche myszki, inaczej skandalistki, różowe dziewczyny, klasowe prymuski, persony tkwiące w moralnych normach, areligijne i wyuzdane dziewuchy... inaczej każdy z przypadków starałby się nawiązać z chłopakiem znajomość. Wiążę się to z kolei z chłopakiem, którego rodzajów również można wymieniać w nieskończoność. Dziewczęce preferencje są nieraz większe, aniżeli upodobania osobników płci męskiej, toteż Twoje pytanie jest co najmniej nie na miejscu. W sieci pełno instruktarzy na temat zachowania przy dziewczynach. Nie wiem, jaki jesteś z charakteru, jakimi cechami się afiszujesz i w jaki sposób planujesz w przyszłości podbijać dziewczęce serca, ale jedno jest pewne: mierząc wysoko, sukcesu nie osiągniesz nie podchodząc do sympatii w sposób, w jaki ona na to zasługuje. Zatem bacz na poczynania. Jeżeli trzeba Ci bardziej detalicznych rad, możesz napisać mi Prywatną Wiadomość.
Awatar użytkownika
Gogoud
Użytkownik Forum
Posty: 884
Rejestracja: 08 paź 2008, 20:38
Lokalizacja: Polska

Post autor: Gogoud »

No tak, 15 lat... Ja i moja spostrzegawczość 8-) .

Chciałem coś napisać, ale zauważyłem wyczerpującą wypowiedź Khela :shock: .
Sądzę więc, iż nie ma konieczności, bym coś dodawał :D.
KaM TCK - poprowadź rebeliantów ku lepszej przyszłości!
Link do kampanii
Trailer na YouTube
Awatar użytkownika
Joker
Użytkownik Forum
Posty: 784
Rejestracja: 02 mar 2009, 12:51
Lokalizacja: Lubin
Kontakt:

Post autor: Joker »

:shock: :shock: łał Khel twój post : Prawie jak fabuła z WWK :wink:.
A swoją drogą mi się osobiście zdaje , że chyba jednak się w tobie podkochuje ta dziewczyna. Tyle tu sytuacji napisałeś , że Ty i Ona.. więc to coś znaczy (a na pewno było ich więcej) Po prostu ja bym Ci radził zacząć w szkole jakiś głupi temat kto do kogo by z twojej klasy pasował. Nie wiem Kryśka do Mariana Kuba do Zochy ... I ty byś jej zapytał się a do kogo byś ty z chłopaków pasowała? I odpowiedź będzie chyba taka : Nie wiem , może do Ciebie. Jeżeli tak powie lub inaczej ale wyrazi się do Ciebie Czyli , że się w tobie podkochuje. Albo jeśli nie lubisz gadać i jesteś tak w niej zakochany , że skoczył byś za nią w ogień. To napisz jej smsa o takiego :
A ja cały jestem Twój. Moje serce i mój ból. Cały świat mój jest dla Ciebie. Chcę byś czuła się jak w niebie.

I napisz czy Chcesz ze mną chodzić? Poco zwlekać ? Jeżeli będziesz z nią chciał chodzić kiedyś oto będziesz musiał powiedzieć/napisać. :szczerzy:
Awatar użytkownika
Toczek
Użytkownik Forum
Posty: 97
Rejestracja: 29 sie 2009, 21:34
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Toczek »

Powiem szczerze, że ja mimo zdecydowanego zdystansowania do tego tematu jestem pełen szacunku dla Khela za poziom i długość jego wypowiedzi ;) Czytaj to uważnie, bo nawet jeśli nie będziesz wiedział co zrobić to przynajmniej trochę dojrzejesz emocjonalnie.

Chłopie, przestań siedzieć przed kompem i pytać ludzi którzy nie mają totalnego pojęcia o sytuacji i mogą Ci dawać co najwyżej "uniwersalne" rady, z którymi nic się nie da zrobić (bo taka jest prawda).
Joker pisze:I ty byś jej zapytał się a do kogo byś ty z chłopaków pasowała? I odpowiedź będzie chyba taka : Nie wiem , może do Ciebie. Jeżeli tak powie lub inaczej ale wyrazi się do Ciebie Czyli , że się w tobie podkochuje.
Sorry, Joker, ale mimo całego szacunku dla Twojej osoby to jest raczej wróżenie z fusów... Nie przyszło Ci do głowy, że dziewczyna mogła by w takiej sytuacji po prostu robić sobie z niego jaja odpowiadając "może do Ciebie"????

Pogadaj z nią, powiedz od czasu do czasu coś miłego, zaproś ją gdzieś, bądź optymistyczny i dowcipny a jak nie umiesz to najwyższy czas się tego nauczyć. Masz być pewny siebie, ale nie napuszony jak kogut. I tyle w tej kwestii, moim zdaniem. A jak po kilku tygodniach okaże się, że nie jest zainteresowana próbować w inny sposób albo sobie odpuścić. Inaczej, jak na własnych błędach się niczego nie nauczysz, a jak będziesz polegał na "radach" i książkowych instrukcjach to w wieku 18 lat obudzisz się z ręką w nocniku, bo widząc ładną dziewczynę z którą może spędziłbyś kilka miesięcy nie będziesz w ogóle wiedział od czego zacząć...
Takie jest moje zdanie. Ja z tym nie mam problemu, ale niejeden mój znajomy zamiast samemu nauczyć się rozpoznawać sytuację posiłkował się właśnie takimi "radami" i teraz może się zabawiać - sam ze sobą.

Oczywiście jest szansa, że taka pomoc będzie Ci w jakiś sposób użyteczna - ale będzie to może 1%, w porywach - 1,1%...
http://farmersi.pl - polecam wszystkim, którzy cenią sobie wymagającą myślenia rozgrywkę na poziomie.
Awatar użytkownika
DeBe
Użytkownik Forum
Posty: 1010
Rejestracja: 27 cze 2007, 22:37
Lokalizacja: z chipsów Lays

Post autor: DeBe »

Joker pisze: A swoją drogą mi się osobiście zdaje , że chyba jednak się w tobie podkochuje ta dziewczyna. Tyle tu sytuacji napisałeś , że Ty i Ona.. więc to coś znaczy (a na pewno było ich więcej)
Te sytuacje mogą też nic nie znaczyć. Równie dobrze mogłyby się zrodzić w normalnej przyjaźni... nie ma tu nic co jasno wskazywałoby, że darzy go uczuciem.
Zakochany15 pisze:Ona jest typem bardziej takim nieśmiałym, ale da się z nią dogadać.
To Ci powiem, że masz na starcie przeszkodę. Z nieśmiałymi dziewczynami jest najtrudniej, ale to już chyba wiesz.
Zakochany15 pisze:Ja się w niej podkochuje już prawie od roku, więc to musi coś znaczyć...
Może znaczy, może nie... najpewniej "szczeniacka miłość". Chyba każdy przez to przechodzi (a przynajmniej prawie każdy).
Zakochany15 pisze:Albo jeszcze kiedyś, jak ona szła na Basen ze znajomymi, to zaprosiła mnie, żebym też przyszedł jak chcę, czy zapraszała mnie jako przyjaciela czy jako kogoś więcej nie wiem...
Mnie zapraszają na piwo, ogniska, przyjęcia itd. - przyjaciółki. Radziłbym nie "gdybać" nad tym punktem.
Zakochany15 pisze:Jeszcze kiedyś, jak pisaliśmy sobie SMS spytałem się co ona robi a ona napisała do mnie jakoś tak... "Co ja robie ?, a pisze sobie teraz z takim Przystojniakiem z mojej klasy z takim ***** [Moje imię ;p].
Podobno nieśmiała jest ;]. Wynika z tego tyle, że może jej się podobać Twój wygląd. Jeśli tak, to dobrze. Masz szansę, że się w Tobie zakocha (w końcu wygląd też jest ważny). Jednak z doświadczenia wiem, że nie warto sugerować się tego typu rozmówkami. Łagodny flirt między przyjaciółmi nie jest zakazany.
Zakochany15 pisze:Aha i jeszcze jedno nie jestem pewny, ale kiedyś jej przyjaciółka coś niechcący wygadała, że jestem niby jej kochanym czy cos takiego, ale nie wiem czy to prawda. To było już dawno, ale nie byłem wtedy pewien czy to była prawda.
Powiedziała to w takiej formie, że ja bym to wziął raczej za żart (i zapewne ta Twoja "Muza" sama czegoś takiego nie wygadała, tylko jej przyjaciółka żartobliwie skomentowała wasz "związek"). Znane są mi przypadki, że przyjaciel z przyjaciółką mówili do siebie "żona", "mąż".
Joker pisze:Po prostu ja bym Ci radził zacząć w szkole jakiś głupi temat kto do kogo by z twojej klasy pasował. Nie wiem Kryśka do Mariana Kuba do Zochy ... I ty byś jej zapytał się a do kogo byś ty z chłopaków pasowała? I odpowiedź będzie chyba taka : Nie wiem , może do Ciebie. Jeżeli tak powie lub inaczej ale wyrazi się do Ciebie Czyli , że się w tobie podkochuje.
To nie podstawówka. A jak będzie chciał ją pocałować, to co mu poradzisz? Zaproponujesz mu wspólną grę w "butelkę"... jakież to dojrzałe.
Joker pisze:A ja cały jestem Twój. Moje serce i mój ból. Cały świat mój jest dla Ciebie. Chcę byś czuła się jak w niebie.
Myślę, że wyznanie uczuć poprzez sms'a to... żenada. Dodatkowo pisać jakiś idiotyczny tekścik nadający się co najwyżej na opis gg? Jakbym był dziewczyną to nie zrobiłoby się przez to "wilgotno" w majtkach. Romantyczne to jak randka w oczyszczalni ścieków.
Joker pisze:I napisz czy Chcesz ze mną chodzić? Poco zwlekać ? Jeżeli będziesz z nią chciał chodzić kiedyś oto będziesz musiał powiedzieć/napisać. Szczerzy zęby
... Chcesz ze mną chodzić? Po co zwlekać? Ty jesteś babą, a ja facetem... musimy podtrzymać gatunek ludzki...^^ - Laski na to lecą. O "chodzenie" się nie pyta... obie strony powinny wiedzieć czy są razem, czy osobno.
ODPOWIEDZ