maruszynka pisze:Ok to załóżmy, że masz zgniłe jabłko i świeże. Według twojego twierdzenia jabłko to jabłko to zjemy oba... Upgrady to dobry pomysł miecz może być wykonany na różnorakie sposoby, więc tu jest szerokie pole do popisu. Im miecz jest lżejszy tym szybszy im ostrzejszy tym groźniejszy proste? Dla mnie tak...
Upgrady w czasach średniowiecznych są po prostu wyjątkowo głupie. Większość gier ma te ulepszenia zrealizowane w sposób wyjątkowo kretyński. Taki StarCraft kupiłem słabe jednostki, ulepszyłem i nagle w sposób magiczny stare jednostki strzelają dalej, ale mniejsza o to. Twój przykład z jabłkami pokazuje jak głupio rozumujesz. Różne były miecze, ale zawsze trafiony cios mieczem to był ostatnim ciosem mieczem w pojedynku. Jest coś takiego jak szpada i miecz oburęczny, pierwsze jest lekkie i szybkie, a drugie jest wielkie, ciężkie i powolne. Jednak celny cios zarówno jednym jak i drugim jest śmiertelny.
maruszynka pisze:To załóżmy, że masz limit 200 jednostek. To jak dobierzesz jednostki będzie ci umożliwiało większe pole popisu do wyboru taktyki. Nie wiem co ci w tym przeszkadza...
Jak już ktoś później napisał, to jest dodatkowe zbędne ograniczenie. Jestem w stanie wykarmić sześciuset ludzi to chcę mieć taką możliwość. Ograniczenie ilości jednostek jest po prostu głupie, nie pozwala posiadać państwa większego niż pewien obszar, bo później będzie już brakowało pomocników.
maruszynka pisze:Według mnie brzydkość KaMa... można byłoby wywoływać te paski na jakimś przycisku i już... Dałoby nam to znów okazje do lepszego rozegrania bitwy. Bo to chyba logiczne, że ranne jednostki powinno się wycofywać?
Wykorzystuj te ranne jednostki, ale podczas walki musisz sprawdzać, który oddział ucierpiał w starciu, a który trzyma się świetnie. Na polach bitwy nigdy nie masz durnych pasków, a mimo to dowódcy wiedzą, który oddział ma niskie, a który wysokie morale.
TO NIE DAJE LEPSZEJ OKAZJI WYKORZYSTANIA WOJSK! To jest zbędne ułatwienie, które psuje rozgrywkę, element zaskoczenia.
maruszynka pisze:Ta bo StarCraft ma to do siebie że wymaga TAKTYKI, która w KaMie ma nikłe znaczenie.
Nom, zapomniałem, że w StarCrafcie wykorzystuje się coś takiego jak wzniesienia, że wykorzystując odpowiednio ukształtowanie terenu można maluteńskim oddziałem zniszczyć niesamowicie większy. StarCraft nie jest grą strategiczną, StarCraft to jest po prostu siekanka, w dodatku niemal całkowicie pozbawiona ekonomii.
maruszynka pisze:Jak ma wyczuwać jak nic tych jednostek nie wyróżnia? Ehh ta będziemy patrzyli na każdego z osobna ile razy został trafiony aż dostaniemy oczopląsu i wylądujemy i okulisty.
A to musisz to liczyć? Ja przed bitwą się orientuję jak mocno zostanie poturbowany oddział i gdzie będzie za chwilę trzeba dosypać posiłki. W KaMie pojedyncza jednostka nie ma znaczenia, liczy się oddział. Kiedy widzę, że grupa dostała się w pułapkę, to wiem, że to co z niego zostanie może później iść tylko na obronę, do ataku się nie nada, bo będzie podziesiątkowane, a dokładanie nowych to patologia, bo później trzeba karić wielki oddział w różnych porach (kazdy nowy zawodnik ma inny pasek żarcia).
maruszynka pisze:Budynki tego typu mogły by pełnić też dodatkowe funkcje... Np Mogłyby pełnić funkcję obronną. A co do StarCrafta - myślisz, że co jest robione w budynkach zwiększających popa?
Funkcję obronną? Od tego powinien być mur, wieża obronna, a nie dom. W StarCrafcie jedyną właściwością tych chatek, było zajmowanie terenu, bowiem bez tych chatek to nasza baza byłaby wielkości tak niewielkiej, że nie warto by było tego nawet odpalać.
Jestem za tym rozwiązaniem, ale pod warunkiem, że ranne jednostki będą bardziej podatne na obrażenia i będą zadawały mniej obrażeń. Inaczej walki wyglądałyby tak, że cofamy np. rannych kuszników/łuczników na tyły i mamy taką samą siłę ognia jak na początku bitwy. Trochę za łatwo jak dla mnie.
A ja dalej jestem przeciwnikiem pasków życia. Szkoda dodawać głupi kod spowalniający siłę ognia itp. tylko po to, by głupie paseczki miały sens istnienia. Widzę tylko jedną możliwość wprowadzenia tych durnych znaczników nie likwidując sensu istnienia KaMa. Zamiast pasków można zrobić "znacznik", że jednostka jest trafiona, zaczerwienienie gdzieś na jego ciele i tyle. Dzięki temu będziemy wiedzieć, że jednostka została trafiona i to wszystko, nie będziemy wiedzieć czy bardzo czy lekko.
Inna sprawa, czy czasem w KaMie po zakończonej walce jednostka nie regeneruje się sama? Mi się wydaje, że tak jest.[/code]