Rzadko się zdarza, żebym miał więcej, niż 5-6 budowniczych. W kampanii bowiem nie ma miejsca na porządny rozwój ekonomii - rzadko kiedy buduję świnki. Rzadko w ogóle buduję żywność, bo na moje ataki wystarcza mi to, co wystarcza (czyli początkowa armia wraz z wyżywieniem, a w przypadku potrzeby żołdacy - ale duża ich grupka posyłana OD RAZU na rzeź (by nie żarli )).
Fajną masz taktykę Michailoffie, nie czujesz smaczku gry, bo grasz z 30 minut i już przeszedłeś 5 misji. Nie, no żartuje, bo w 20 misji się namęczyłeś.
ja mogę z wami zagrać? budowniczowie min 10, maks 25, pomocnicy jak trzeba to i 100, ciężka armia + ze 20 balist za osłoną ze 40 toporników, a jak teren pozwala to zasadzka z pachołków. produkuję mało wina, ale jak można to pykam dużo rybaków bo 1chleb + rybka niewiele się różni od 1 chleba + 1 kiełbasa, a normalnie 1 gospodarstwo da 1 młyn i 2 na 1 chlew, lekka armia na osłonę a ciężka na główny szturm.