DO CZITERÓW
Moderatorzy: kuba11100, The Viking, Moderatorzy
@ Michailoff
Sądze,że gdyby komp miał ratusz, i tak by nic nie robił z niego.
A co do ryb, to są one chyba równe kiłbasie, albo ciut lepsze lub ciut gorsze, tylko mają 3 wady:
1.Wyczerpują się dosyć szybko
2.wolno je rybak lowi
3. i to najgorsze, nie można karmić nimi armii
Miałem w misji 10 tpr 120 ryb i nic poza tym i nie moglem nimi nakarmić wojska
Oczywiście mi padło kilu.
A najlepszi tak jest chleb, bo dostaje się go dużo i szubko, i jest w miare sycący
Sądze,że gdyby komp miał ratusz, i tak by nic nie robił z niego.
A co do ryb, to są one chyba równe kiłbasie, albo ciut lepsze lub ciut gorsze, tylko mają 3 wady:
1.Wyczerpują się dosyć szybko
2.wolno je rybak lowi
3. i to najgorsze, nie można karmić nimi armii
Miałem w misji 10 tpr 120 ryb i nic poza tym i nie moglem nimi nakarmić wojska
Oczywiście mi padło kilu.
A najlepszi tak jest chleb, bo dostaje się go dużo i szubko, i jest w miare sycący
- Michailoff
- Moderator
- Posty: 933
- Rejestracja: 15 paź 2005, 11:05
- Lokalizacja: Kraków
No zgadza się. Chleb jest sycący, co jest ważne, a że szybko się go robi, to można mieć go dużo nawet w czarnej godzinie. Chleb dobrze współgra ze wszystkimi innymi pokarmami. Zwłaszcza z kiełbasą, czy rybą (zwłaszcza w misji 1 TSK, gdzie nie można kiełbach robić, a ryby jak najbardziej). To, że nie można nakarmić wojska to z jednej strony oczywiste (wielkie wiadro pełne wody, a w nim pyszny pstrąg prosto z gór, oczywiście w sycącej panierce i smażony w oleju kuchennym
), a z drugiej strony irytujące (jak ma się tylko ryby, to o opóźnianiu ataku nie ma absolutnie mowy, co może utrudnić walkę, a nawet uniemożliwić wygranie jej, co w multi jest sytuacją dość niewygodną). A że rybak je dość wolno łowi? Jeśli w pobliżu jest staw pełen ryb, to "żarcie" dla poddanych można mieć w 10-15 zapas jedzenia do wyrobienia chlebów i kiełbach. A że się dość szybko wyczerpują? To jest wada każdego szybkiego jedzenia - szybko się kończy. Do tego czasu powinny być jednak gotowe kiełbachy, a już na pewno chleb. Co uniemożliwia pojawienie się głodówki w osadzie, czy mieście (szkoda, że nie ma murów, byłyby miasta z prawdziwego zdarzenia) doświadczonego gracza.
Crimson (king) Michailoff
Sorry, trochę gram i zdążyłem zauważyć, że wojsku zawsze wzrasta do stu procent. Dlatego opłaca się zrobić 1-2 winnice, żeby zwiększyć prawdopodobieństwo nakarmienia winem. Zmarnujemy w ten sposób mniej kiełbas. A ryba to jedyne żarcie, które mimo innego w gospodzie jest jedzone pojedynczo i jest tej klasy co kiełbasa, jeśli nie lepsze. Proponuję sprawdzić.Khelben pisze:Co? Tożto ryby są gorsze od wina... Nawet kiełbasy nie doprowadzają do stu procent. Jeśli wnioskujesz to po karmieniu żołnierzy, to u każdego z nich linia sytości wzrasta w górę przy posileniu się.
