1.Jak zrobić aby nie budować więcej spichrzy, a w naszym mieście prace szły szybciej?
Otóż wystarczy zablokować dostawy surowców do spichrza takich jak:belki, złoto(to jeszcze nie przetworzone), rudy żelaza, żelazo, zboże, mąka, rulony skóry, płaty skóry, świnie oraz broń. Te wszystkie rzeczy(z wyjątkiem broni, która zamiast tłoczyć się w spichrzu i powodować korki idzie od razu do warowni) są cały czas przerabiane na potrzebne nam rzeczy i nie tracimy czasu na bezustanne dostarczanie tych towarów do spichrza. Wtedy nie ma tłoku przy spichrzu a proces przetwarzania trwa szybciej. Jeżeli jest nadmiar jednego z surowców, których wyżej wymieniłem należy dorobić pomocników lub zbudować dodatkowy budynek, który będzie przetwarzał nam to na pożyteczniejsze rzeczy.
Np. Mamy nadmiar mąki i piekarnie nie wyrabiają się z wyrobem, to budujemy dodatkowe piekarnie. Nie ma sensu magazynować mąki w spichrzu.
Używam tego sposobu w grze sieciowej
2.Podwójne drogi.
Tego chyba nie trzeba tłumaczyć. Co prawda tracimy trochę czasu na zrobieniu dodatkowego pasma, ale potem rekompensuje to nam brak korków
3.Drwale.
Chaty drwali nie powinny być blisko spichrza. Przy spichrzu potrzebne są inne budynki, a gdy zbudujemy tam drwala, sadzi on drzewa i zabiera nam przestrzeń do budowy.
Tak więc drwal powinien być daleko(ale nie za bardzo
Porady w walce
1.Strzelcy.
Założę się, że nieraz boicie się zaatakować "na chama" przeciwnika. Boicie się strzelców którzy sieją strach. Otóż gdy grałem z Danielem w misję taktyczną Zasadzka dopadł mnie ten sam lęk. I wtedy wpadł mi do głowy podstępny pomysł. Wystarczy wyjść kusznikami lub łucznikami w pierwszy rząd. Po bokach i z tyłu ustawić resztę oddziałów. Potem powoli podchodzić do wroga, aż strzelcy złapią zasięg.Wtedy zbulwersowany przeciwnik albo się cofnie albo zaszturmuje na łuczników. Wtedy my szybko cofamy się łucznikami/kusznikami do tyłu i zastawiamy drogę oddziałami walczącymi wręcz. Jeżeli się cofnie, to dalej podchodzimy oddziałami. Osobiście proponuję do tej roboty kuszników, ponieważ wtedy straty wroga są większe.



Jeżeli przeciwnik podłapie nasz sposób i ustawi strzelców naprzeciw naszych abyśmy nie mogli się zbliżać, to najlepiej jest wziąć jedną lekką jazdę i jeździć im przed nosem. Gdy oni będą strzelać do naszej jazdy to my podchodzimy strzelcami na odpowiednią odległość. Jeśli ktoś ma odpowiedni refleks to uda mu się uratować jeźdźca i strącić strzelców przeciwnika
2.Co warto zrobić podczas walki, kiedy prawie wszystkie oddziały walczące wręcz są zajęte?
Otóż warto zajść od boku strzelcami wroga. Nie jazdą, nie topornikami tylko strzelcami. Oni lepiej dokonają dzieła zniszczenia w oddziałach wroga.
Np. Jazda dużo wolniej rozprawi się ze strzelcami niż nasi strzelcy.A kiedy już to zrobią można odwrócić ich do oddziałów wroga.
Jazdą możemy wspomagać naszych lancetników i toporników po bokach.

Ps. Jeśli coś jest niezrozumiałe lub są jakiekolwiek błędy proszę pisać
PS.2 Jeżeli coś jeszcze wymyślę to tutaj napiszę.
