Odpowiedziałem ci na to w innym temacie, więc albo nie widziałeś, albo ci się płyta zacięła i się powtarzasz. No cóż... bywa.
Ale chyba się nie obrażasz jak ciebie krytykuję? W końcu jesteśmy kolegami... czyż nie?
A Kamsona na razie zostawmy, niech się uczy robić mapy...