Etap 2. konkursu - start! (27.11.2007)
Moderatorzy: kuba11100, The Viking, Moderatorzy
- sTrANgE.pl
- Użytkownik Forum
- Posty: 47
- Rejestracja: 17 wrz 2006, 20:43
- Lokalizacja: Warszawa
- sTrANgE.pl
- Użytkownik Forum
- Posty: 47
- Rejestracja: 17 wrz 2006, 20:43
- Lokalizacja: Warszawa
Przyznaję, że siedziałem całe dwie minuty nad zagadą i nic mi do głowy nie przyszło. Lucbachu, mógłbyś zarzucić jakąś podpowiedź? Na przykład dzień przez końcem ten rundy. Mimo, że nie zależy mi zbytnio na tej zagadce, postanowiłem sobie ją rozwiązać. O własnych siłach w miarę możliwości, żeby nikt nie pomyślał, że robię im znowu perfidną rywalizację.
Swoją drogą, ciekaw jestem ile osób pokusiło się na ten konkurs. Wątpię, że liczba dorównuje choć trochę zeszłoroczym zagadkom, które o dziwo - cieszyły się dużą popularnością, mimo iż nie trzeba było wykazywać się wcale znajomością naszej wspaniałej gierki. Hmm, może to dlatego, że sam konkurs spóźnił się o cały dobry miesiąc? Weterani poprzednich dwóch konkursideł byli przygotowani na początek września, a tu niespodzianka, ponieważ musieli cały dobry miesiąc ów jeszcze czekać. Jeśli chodzi o sam pomysł tego konkursu, to mi się nie podoba. Widać, że był on wymyślany na szybko, by mieć z głowy zasady, a zająć się samymi zagadkami i nagrodami. Dużo też mówi sam tytuł: "Kto pierwszy, ten lepszy". Naszemu adminowi chyba nie chciało się zbytnio główkować nad konkursem. To może nawet lepiej. Napewno wiele osób pamięta jeszcze baciska, jakie dostawał przy "Sekretach Rycerzy i w najbliższej przyszłości nie ma w planie zmagać się z pomysłami Lucbacha na nowo. Znajdą się fani, którzy chcieliby widzieć konkurs krótki i prosty w zasadach; na szczęście nasz admin drogi umiał zapobiec takim domysłom i już druga zagadka stanowi problem dla wypowiadających tu się. O ile pierwsza mimo sprytnego ułożenia nie powinna sprawiać kłopotów bystrym użytkownikom (panie Michailoffie
), o tyle druga ma już poziom wyższy i jest małe prawdopodobieństwo, że powtórzy się sytuacja i z licznych zgłoszeń tylko jedno [dwa] będzie [będą] trafne. Aż strach jednak pomyśleć, co też Lucbachowi mogło przyjść do głowy w dwóch kolejnych etapach konkursu. Jak można zauważyć - poziom zagadek się zwiększa, zatem nie powinniśmy się spodziewać czegoś prostego za tydzień i za dwa tygodnie. Oczywiście może się zdarzyć, iż ostatnia zagadka będzie z pozoru bardzo prosta, acz cholernie pomysłowa i skomplikowana, gdy się człowiek przyjrzy jej z innej strony. I wtedy to będzie tyle samo męczarni, jak by ostatniej zagadce w "Sekretach Rycerzy" - strzałów setki, a tylko kilka trafnych. Pardon, że się rozgadałem - czasami tak mam, muszę coś tam odrzec komuś. 
-
lucbach
- Administrator Forum

- Posty: 1893
- Rejestracja: 24 lip 2005, 18:03
- Lokalizacja: Szczecin
- Kontakt:
Niestety, nie podam żadnej podpowiedzi do zagadki z drugiego etapu, dlatego że zastrzegłem wcześniej pewien warunek: nikt nie może podać poprawnej odpowiedzi. Otrzymałem już przynajmniej jedną poprawną odpowiedź (ile, nie zdradzę), więc podanie podpowiedzi byłoby nie fair. Zwracam szczególną uwagę na znaczenie tej zagadki w świetle zwycięstwa czteroetapowego. To jedna z trudniejszych, jeśli nie najtrudniejsza zagadka, która ostatecznie może przesądzić o końcowym zwycięstwie. (stopień trudności zagadek nie zwiększa się z kolejnymi etapami, co z kolei nie znaczy, że następna zagadka może nie być trudniejsza). Więc na tym etapie można się odbić w stosunku do innych graczy. Zachęcam więc do odgadywania! A że odpowiedź jest w zasięgu Waszej ręki, przekonałem się już naocznie
.
Teraz odpowiedź na zarzuty, kierowane głównie ze strony Khelbena.
Po pierwsze, nie zrezygnuję z tego stopnia zagadek tylko dlatego, żeby wszyscy rzucili się na nagrody, bo odpowiedź zna każdy, kto tylko przeczyta pytanie. Jestem zwolennikiem tego, by pogłówkować w konkursie, by stanąć w rywalizacji i ostatecznie mieć satysfakcję z odniesionego zwycięstwa, a nie tylko ze szczęścia w losowaniu.
Po drugie, spóźnienie konkursu uznaję za prawdopodobną przyczynę osłabienia zainteresowania konkursem, a to z prostego względu - skończyły się wszystkim wakacje i luz, jaki mieli na początku września, a zaczęła nauka. No i czas jest znacznie ograniczony.
Co do poziomu zagadek, to tak jak pisałem kilka akapitów wyżej, ich poziom nie jest z góry ustalony i nie stoją w kolejności od najprostszej do najtrudniejszej. Może najtrudniejszą zagadką była druga, może najtrudniejsza jeszcze będzie - nie wiem i sądzę, że jest to sprawa indywidualna. Albo sprawa ilości nadesłanych poprawnych odpowiedzi - zobaczymy.
Teraz główny zarzut: konkurs się Khelbenowi nie podoba. Zgoda, ma prawo się nie podobać - ilu ludzi, tyle gustów. Nie zgodzę się absolutnie ze stwierdzeniem, że konkurs był wymyślany na szybko. Na szybko to są wymyślane pytania typu "jak nazywa się główny bohater w grze?", "gdzie rozgrywa się akcja gry?", a nie zagadki jak dwie już zaprezentowane (i dwie kolejne). Poza tym są to cztery plansze wybrane z kilku moich pomysłów (siedmiu). Posiedziałem trochę czasu nad wymyśleniem zasad i odpowiednim stopniem trudności. Po wymyśleniu wszystkiego trzeba było te myśli zaprezentować graficznie, a potem odpowiednio przenieść na stronę. I ustawić kilka innych rzeczy plus napisać regulamin (rzadko spotykana rzecz w konkursach na portalach i mniejszych stronach). I dodam, że niezwykle trudno (podkreślam: niezwykle trudno) jest wymyślić konkurs, który wiązałby się bardzo ściśle z grą. Jak ognia unikam organizowania konkursów typu: kto namaluje coś ładniejszego? Kto zrobi równo, kolorowo i fajnie? Szukam konkursów, w których nie będzie się liczyło moje subiektywne spojrzenie, a poprawna lub niepoprawna odpowiedź. Wszystko po to, by uniknąć krzywdzącej oceny. Stąd taka formuła konkursu. I - jak zauważyliście - z nieco zmienioną formą od poprzedniego.
Teraz odpowiedź na zarzuty, kierowane głównie ze strony Khelbena.
Po pierwsze, nie zrezygnuję z tego stopnia zagadek tylko dlatego, żeby wszyscy rzucili się na nagrody, bo odpowiedź zna każdy, kto tylko przeczyta pytanie. Jestem zwolennikiem tego, by pogłówkować w konkursie, by stanąć w rywalizacji i ostatecznie mieć satysfakcję z odniesionego zwycięstwa, a nie tylko ze szczęścia w losowaniu.
Po drugie, spóźnienie konkursu uznaję za prawdopodobną przyczynę osłabienia zainteresowania konkursem, a to z prostego względu - skończyły się wszystkim wakacje i luz, jaki mieli na początku września, a zaczęła nauka. No i czas jest znacznie ograniczony.
Co do poziomu zagadek, to tak jak pisałem kilka akapitów wyżej, ich poziom nie jest z góry ustalony i nie stoją w kolejności od najprostszej do najtrudniejszej. Może najtrudniejszą zagadką była druga, może najtrudniejsza jeszcze będzie - nie wiem i sądzę, że jest to sprawa indywidualna. Albo sprawa ilości nadesłanych poprawnych odpowiedzi - zobaczymy.
Teraz główny zarzut: konkurs się Khelbenowi nie podoba. Zgoda, ma prawo się nie podobać - ilu ludzi, tyle gustów. Nie zgodzę się absolutnie ze stwierdzeniem, że konkurs był wymyślany na szybko. Na szybko to są wymyślane pytania typu "jak nazywa się główny bohater w grze?", "gdzie rozgrywa się akcja gry?", a nie zagadki jak dwie już zaprezentowane (i dwie kolejne). Poza tym są to cztery plansze wybrane z kilku moich pomysłów (siedmiu). Posiedziałem trochę czasu nad wymyśleniem zasad i odpowiednim stopniem trudności. Po wymyśleniu wszystkiego trzeba było te myśli zaprezentować graficznie, a potem odpowiednio przenieść na stronę. I ustawić kilka innych rzeczy plus napisać regulamin (rzadko spotykana rzecz w konkursach na portalach i mniejszych stronach). I dodam, że niezwykle trudno (podkreślam: niezwykle trudno) jest wymyślić konkurs, który wiązałby się bardzo ściśle z grą. Jak ognia unikam organizowania konkursów typu: kto namaluje coś ładniejszego? Kto zrobi równo, kolorowo i fajnie? Szukam konkursów, w których nie będzie się liczyło moje subiektywne spojrzenie, a poprawna lub niepoprawna odpowiedź. Wszystko po to, by uniknąć krzywdzącej oceny. Stąd taka formuła konkursu. I - jak zauważyliście - z nieco zmienioną formą od poprzedniego.
lucbach,
administrator knights.sztab.com
administrator knights.sztab.com

